"Zanim odszedł" jest przede wszystkim powieścią obyczajową, ale nie sposób było pominąć w niej wątku miłosnego.
Zapraszam Cię w świat moich książek. Proszę: rozsiądź się wygodnie z filiżanką dobrej kawy i ciastkiem. Polecam zwłaszcza cappuccino z cynamonem. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza. Wszystkie teksty na blogu stanowią moją własność intelektualną. Jeśli chcesz coś zacytować, zrób to z linkiem do mojej strony.
O moich powieściach:
- Alter ego 1
- Alter ego 2
- Bańki mydlane
- Cappuccino z cynamonem
- Cienie przeszłości
- Dom lalek
- Grzechy młodości 1
- Grzechy młodości 2
- Grzechy młodości 3
- Grzechy młodości 4
- Grzechy młodości 5
- Jedno życie wystarczy 1
- Jedno życie wystarczy 2
- Lato o smaku miłości
- Miód na serce
- Niepołomice 1
- Niepołomice 2
- Niepołomice 3
- Noc Perseidów
- Nowe czasy 1
- Nowe czasy 2
- Pełnia szczęścia
- Pociąg do życia
- Przenikanie
- Przezroczyste
- Saga Krynicka 1
- Saga Krynicka 2
- Saga krynicka 3
- Saga krynicka 4
- Sandomierskie wzgórza 1
- Sandomierskie wzgórza 2
- Sandomierskie wzgórza 3
- Sandomierskie wzgórza 4
- Sandomierskie wzgórza 5
- Spacer Aleją Róż 1
- Spacer Aleją Róż 2
- Spacer Aleją Róż 3
- Spacer Aleją Róż 4
- Spacer Aleją Róż 5
- Ta sama rzeka
- Tam gdzie rodzi się miłość
- Tam gdzie rodzi się zazdrość
- W cieniu niewoli 1
- Wszystkie kształty uczuć
- Zaginiona melodia
- Zanim odszedł
- Zerwane więzi
- opowiadania
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zanim odszedł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zanim odszedł. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 lipca 2020
poniedziałek, 6 lipca 2020
Jak bardzo trzeba być zakochaną lub zaślepioną, by przymykać oczy na zdrady? Z takim problemem mierzy się jedna spośród bohaterek powieści "Zanim odszedł".
wtorek, 30 czerwca 2020
Jednej z moich powieściowych bohaterek książki pozwalają na oderwanie się od przykrej rzeczywistości, stanowią antidotum na bolączki.
Ja też zawsze lubiłam uciekać przed smutkami w świat literatury. podobnie jak Czesia byłam wielką fanką Ani Schirley, choć na tym kończą się moje podobieństwa do wzmiankowanej postaci.
Wiem, że po lekturze powieści "Zanim odszedł" niejeden czytelnik będzie zachodził w głowę, dla której z postaci byłam pierwowzorem, lecz od razu wyjaśniam - dla żadnej. Ta historia, choć opowiada o środowisku literackim, jest całkowitą fikcją.
Ja też zawsze lubiłam uciekać przed smutkami w świat literatury. podobnie jak Czesia byłam wielką fanką Ani Schirley, choć na tym kończą się moje podobieństwa do wzmiankowanej postaci.
Wiem, że po lekturze powieści "Zanim odszedł" niejeden czytelnik będzie zachodził w głowę, dla której z postaci byłam pierwowzorem, lecz od razu wyjaśniam - dla żadnej. Ta historia, choć opowiada o środowisku literackim, jest całkowitą fikcją.
poniedziałek, 29 czerwca 2020
Proza czy poezja?
Ależ ten czas szybko leci. Rzut oka na kalendarz uświadomił mi, że już w przyszłym tygodniu wznowienie powieści "Zanim odszedł" trafi na półki w księgarniach <3
Zapraszam Was w świat pisarek, poetki, agentki literackiej oraz artysty fotografa :)
poniedziałek, 15 czerwca 2020
Jest radość!
Już niebawem nakładem Wydawnictwa Replika ukaże się wznowienie powieści "Zanim odszedł". Powieść zyskała nową szatę graficzną, która bardzo mi się podoba :)
Jeżeli nie czytaliście jeszcze tej książki, to już za trzy tygodnie będzie ku temu okazja :)
Jeżeli nie czytaliście jeszcze tej książki, to już za trzy tygodnie będzie ku temu okazja :)
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Kalendarzy adwentowy by Replika :)
Mój Wydawca zaproponował Czytelnikom taki oto kalendarz adwentowy:
Prawda, że ładny?
Kto żyw i posiada Facebooka niech zagląda na moją stronę autorską oraz na fan page Wydawnictwa Replika, gdyż znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że już niebawem pojawi się jakaś miła niespodzianka dla Czytelników.
Prawda, że ładny?
Kto żyw i posiada Facebooka niech zagląda na moją stronę autorską oraz na fan page Wydawnictwa Replika, gdyż znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że już niebawem pojawi się jakaś miła niespodzianka dla Czytelników.
poniedziałek, 5 października 2015
Muzyczne wspomnienia, czyli Weno Twórcza przybywaj!
Wieczór.
W domu zapadła cisza. Jeszcze przed chwilą słuchałam razem z synem muzyki. Co za szczęście, że młody ma gust zbliżony do mojego i nie katuje moich uszu tandetą. Przez ostatnie dwie godziny z głośników słychać było to:
oraz podobne, mocne brzmienia.
Przewietrzyłam głowę (i nie tylko :) ) - piękna, ciepła pogoda sprzyja bieganiu i innym formom aktywności. Pobiegałam trochę po okolicznych pagórkach. Wróciłam do domu zmęczona, ale szczęśliwa. Usiadłam przy komputerze z myślą o tym, że popracuję nad powieścią.
I utknęłam. Znowu.
To nad czym teraz się głowię ma być moją trzynastą publikacją. Właściwie nie jestem przesądna, ale ta trzynastka wyjątkowo mi nie idzie. Być może jest tak dlatego, że ten tekst piszę nie tyle z własnej inspiracji i tego co mi w duszy gra, lecz dlatego, że obiecałam komuś jego powstanie. Moja droga przyjaciółka, Wena Twórcza, nie lubi, gdy podejmuję się takich akcji. Ona zdecydowanie woli, żebym bujała w obłokach i pisała o tym, co samo zalęgnie się w moich myślach.
A może niemoc twórcza (utknęłam mniej więcej w 1/4 drogi do wytyczonego celu) wynika z braku odpowiedniego podkładu muzycznego? Brakuje mi piosenki, która byłaby myślą przewodnią dla manuskryptu o wdzięcznej nazwie roboczej "Miód na serce". Mroczne utwory Rammstein zdecydowanie nie pasują jako tło muzyczne. Tutaj w ogóle nie kwalifikuje się ostre, rockowe brzmienie.
Na drugim miejscu w rankingu mojej ulubionej muzyki mogłabym wymienić piosenki/pieśni śpiewane chóralnie, ale te są zdecydowanie zbyt wzniosłe dla tej powieści.
Co mi jeszcze zostało?
Strachy na Lachy, Indios Bravos, Koniec Świata?
Uwielbiam!
Hm...
Raissa towarzyszyła mi, gdy pisałam "Wszystkie kształty uczuć".
Kolejny przeskok.
Piosenki z musicalu "Upiór w operze".
Swego czasu zasłuchiwałam się w ścieżce dźwiękowej ekranizacji. Bardzo dobrze kompilowały się z "Zerwanymi więziami" - marzę o wznowieniu tej powieści. Stop! Nie, nie marzę o tym. Marzenia są dla ludzi, którym brak determinacji. Moim celem jest II wydanie. Wierzę, że tego dokonam. To tylko kwestia czasu.
Podczas pracy nad "Alter ego" w moim odtwarzaczu MP3 rządził niepodzielnie Piotr Rubik:
Szczególnie ważna była powyższa piosenka, gdy pisałam o tęsknotach macierzyńskich głównej bohaterki.
"Zakręcone życie Madzi Kociołek" potrzebowało czegoś błazeńskiego i lekkiego. Trudno było znaleźć odpowiedniego wykonawcę, więc tutaj do głosu dopuszczałam głównie Kult i niezrównanego Kazika - nadmieniam, że nie uważam jego piosenek za błazeńskie. Kazik śpiewa cholernie mądre i do bólu prawdziwe teksty. W moich czasach nastoletnich był dla mnie jednym z najważniejszych artystów.
Kolejnym punktem mojego prywatnego przeglądu jest piosenka skomponowana do tekstu Haliny Poświatowskiej - najpiękniejszy utwór o miłości i umieraniu. Zawsze będzie przypominał mi o ciepłych wiosennych miesiącach, gdy powstawał tekst "Baniek mydlanych".
Janusz Radek zagościł w moim sercu również podczas pracy nad tekstem "Zanim odszedł". Max Stec nie mógł postrzegać Karoliny Rozwadowskiej inaczej, skoro pierwszy raz spojrzał na nią przy takich oto dźwiękach:
To tyle moich muzycznych wspomnień i inspiracji na dzisiaj. Czas zmobilizować resztki energii i napisać chociaż parę akapitów.
Ciąg dalszy nastąpi :)
oraz podobne, mocne brzmienia.
Przewietrzyłam głowę (i nie tylko :) ) - piękna, ciepła pogoda sprzyja bieganiu i innym formom aktywności. Pobiegałam trochę po okolicznych pagórkach. Wróciłam do domu zmęczona, ale szczęśliwa. Usiadłam przy komputerze z myślą o tym, że popracuję nad powieścią.
I utknęłam. Znowu.
To nad czym teraz się głowię ma być moją trzynastą publikacją. Właściwie nie jestem przesądna, ale ta trzynastka wyjątkowo mi nie idzie. Być może jest tak dlatego, że ten tekst piszę nie tyle z własnej inspiracji i tego co mi w duszy gra, lecz dlatego, że obiecałam komuś jego powstanie. Moja droga przyjaciółka, Wena Twórcza, nie lubi, gdy podejmuję się takich akcji. Ona zdecydowanie woli, żebym bujała w obłokach i pisała o tym, co samo zalęgnie się w moich myślach.
A może niemoc twórcza (utknęłam mniej więcej w 1/4 drogi do wytyczonego celu) wynika z braku odpowiedniego podkładu muzycznego? Brakuje mi piosenki, która byłaby myślą przewodnią dla manuskryptu o wdzięcznej nazwie roboczej "Miód na serce". Mroczne utwory Rammstein zdecydowanie nie pasują jako tło muzyczne. Tutaj w ogóle nie kwalifikuje się ostre, rockowe brzmienie.
Na drugim miejscu w rankingu mojej ulubionej muzyki mogłabym wymienić piosenki/pieśni śpiewane chóralnie, ale te są zdecydowanie zbyt wzniosłe dla tej powieści.
Co mi jeszcze zostało?
Strachy na Lachy, Indios Bravos, Koniec Świata?
Uwielbiam!
Hm...
Raissa towarzyszyła mi, gdy pisałam "Wszystkie kształty uczuć".
Kolejny przeskok.
Piosenki z musicalu "Upiór w operze".
Swego czasu zasłuchiwałam się w ścieżce dźwiękowej ekranizacji. Bardzo dobrze kompilowały się z "Zerwanymi więziami" - marzę o wznowieniu tej powieści. Stop! Nie, nie marzę o tym. Marzenia są dla ludzi, którym brak determinacji. Moim celem jest II wydanie. Wierzę, że tego dokonam. To tylko kwestia czasu.
Podczas pracy nad "Alter ego" w moim odtwarzaczu MP3 rządził niepodzielnie Piotr Rubik:
Szczególnie ważna była powyższa piosenka, gdy pisałam o tęsknotach macierzyńskich głównej bohaterki.
"Zakręcone życie Madzi Kociołek" potrzebowało czegoś błazeńskiego i lekkiego. Trudno było znaleźć odpowiedniego wykonawcę, więc tutaj do głosu dopuszczałam głównie Kult i niezrównanego Kazika - nadmieniam, że nie uważam jego piosenek za błazeńskie. Kazik śpiewa cholernie mądre i do bólu prawdziwe teksty. W moich czasach nastoletnich był dla mnie jednym z najważniejszych artystów.
Kolejnym punktem mojego prywatnego przeglądu jest piosenka skomponowana do tekstu Haliny Poświatowskiej - najpiękniejszy utwór o miłości i umieraniu. Zawsze będzie przypominał mi o ciepłych wiosennych miesiącach, gdy powstawał tekst "Baniek mydlanych".
Janusz Radek zagościł w moim sercu również podczas pracy nad tekstem "Zanim odszedł". Max Stec nie mógł postrzegać Karoliny Rozwadowskiej inaczej, skoro pierwszy raz spojrzał na nią przy takich oto dźwiękach:
To tyle moich muzycznych wspomnień i inspiracji na dzisiaj. Czas zmobilizować resztki energii i napisać chociaż parę akapitów.
Ciąg dalszy nastąpi :)
poniedziałek, 21 września 2015
W przeddzień premiery
Z okazji wydania piątej książki mojego autorstwa, Wydawnictwo Replika organizuje na Facebooku szereg konkursów, w których można wygrać jedną z poniższych powieści:
Każdego dnia do wylosowania/wygrania będzie inna książka.
Szczegóły i zgłoszenia tutaj:
Konkurs nr 1
Konkurs nr 2
Konkurs nr 3
Konkurs nr 4
Konkurs nr 5
Serdecznie zapraszam do udziału i życzę Wam powodzenia w kolejnych losowaniach!
Każdego dnia do wylosowania/wygrania będzie inna książka.
Szczegóły i zgłoszenia tutaj:
Konkurs nr 1
Konkurs nr 2
Konkurs nr 3
Konkurs nr 4
Konkurs nr 5
Serdecznie zapraszam do udziału i życzę Wam powodzenia w kolejnych losowaniach!
sobota, 8 sierpnia 2015
Konkurs dla wiernych Czytelników
Postanowiłam zorganizować kolejny konkurs dla moich wiernych Czytelniczek.
Szczegóły i zgłoszenia na Facebooku: Post konkursowy
Nagrodą dla jest jedna z niżej przedstawionych książek:
Do dzieła!
Szczegóły i zgłoszenia na Facebooku: Post konkursowy
Nagrodą dla jest jedna z niżej przedstawionych książek:
Do dzieła!
wtorek, 21 kwietnia 2015
Mała rzecz, a cieszy :)
Dopiero zaczynam budować moją karierę literacką. W czasach, gdy czytelnictwo kuleje, autor nie ma łatwego żywota. Stąd też cieszy mnie takie małe, dzisiejsze odkrycie na stronie księgarni Matras (dział literatura kobieca):
Wiem, że to tylko 33 miejsce, ale dla mnie jest AŻ :), wszak prócz mojej, jest tam jeszcze ponad 330 innych powieści. "Zanim odszedł" - moja radość i duma.
Wiem, że to tylko 33 miejsce, ale dla mnie jest AŻ :), wszak prócz mojej, jest tam jeszcze ponad 330 innych powieści. "Zanim odszedł" - moja radość i duma.
piątek, 10 kwietnia 2015
Uwaga konkurs!
Serdecznie zapraszam na dwa szybkie konkursy, które organizuję wspólnie z Wydawnictwem Replika na mojej facebookowej stronie autorskiej:
wtorek, 31 marca 2015
To nie żart
Pierwszy kwietnia - Prima Aprilis :) a u mnie taka sytuacja:
To nie żart - wczoraj dotarły książki - nowiutkie, pachnące farbą drukarską i takie piękne, że aż ciepło robi się na sercu. Niespodzianka spora, bowiem spodziewałam się, że premiera książki będzie po połowie kwietnia.
Wczoraj wieczorem pracowicie pisałam dedykacje:
Moje "dziewczyny" z Wydawnictwa Replika w komplecie:
Będę nieskromna stwierdzając, że są piękne?
A skoro mowa o pierwszym kwietnia, to żarty sobie robi pogoda: wiatr, deszcz, śnieg, słońce - pełen komplet.
To nie żart - wczoraj dotarły książki - nowiutkie, pachnące farbą drukarską i takie piękne, że aż ciepło robi się na sercu. Niespodzianka spora, bowiem spodziewałam się, że premiera książki będzie po połowie kwietnia.
Wczoraj wieczorem pracowicie pisałam dedykacje:
- pierwsza książka trafiła oczywiście do domowej biblioteczki - zawsze zostawiam sobie jeden egzemplarz na pamiątkę
- druga - tradycyjnie do Paulinki Żak - mojej pierwszej recenzentki - bardzo surowej, chociaż niemalże udomowionej :)
- trzecia i czwarta to będą niespodzianki (mam nadzieję) dla obdarowywanych osób, które są dla mnie szczególnie ważne, chociaż każda z innego powodu
- piąta pojedzie pocztą aż do Szczecina
- szósta i siódma trafią do mojej mamy i najfajniejszej teściowej świata
- ósmą przeznaczam dla biblioteczki Hospicjum Św. Łazarza
- dziewiąta i dziesiąta trafią do moich wiernych Czytelniczek, które namiętnie gromadzą wszystko, co wychodzi spod mojego pióra
- jedenastą zaklepał sobie kolega z czasów studenckich (o matko, jak to zabrzmiało!)
- dwunastą przeznaczam na KONKURS, który już niebawem ogłoszę.
Moje "dziewczyny" z Wydawnictwa Replika w komplecie:
Będę nieskromna stwierdzając, że są piękne?
A skoro mowa o pierwszym kwietnia, to żarty sobie robi pogoda: wiatr, deszcz, śnieg, słońce - pełen komplet.
wtorek, 24 marca 2015
W oczekiwaniu na kolejną premierę
"Zanim odszedł" to powieść, na której publikację czekam z wielką nadzieją. Jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ wychodzę w niej poza dotychczas przetarty szlak. Wierzę, że uda mi się pozytywnie zaskoczyć moich drogich Czytelników.
Już niebawem zaproszę Was w świat poetki - Karoliny "Caro" Rozwadowskiej-Firlej, autorki Karoliny "Karoli" Grzegorczyk, fotoreporterki Sylwii "Rudej" Kasprzyk, artysty fotografika Maksymiliana "Maxa" Steca, autorki/dziennikarki Aldony Samuślik, prostej wiejskiej dziewczyny - Czesi oraz innych postaci. Wprawdzie bohaterowie mojej najnowszej powieści są związani ze
środowiskami okołoliterackimi, lecz nim ktoś wpadnie na pomysł, aby
stwierdzić, że jestem jedną z bohaterek - od razu stawiam dementi:
ta powieść to fikcja absolutna.
Poprowadzę Was krętymi ścieżkami, które w tajemniczy sposób splotły ze sobą życie na pozór obcych osób. Znajdziecie tutaj całą paletę uczuć: miłość - nie tylko w wymiarze damsko-męskim, lecz również macierzyńską, zazdrość graniczącą z nienawiścią, przyjaźń, która jest wspaniałym spoiwem w relacjach międzyludzkich, ale również tęsknotę, rozpacz, empatię i brak zrozumienia.
Nie zdradzę Wam zarysu fabuły. Powiem tylko, że pojawia się w niej sporo zagadek.
Wyglądajcie zatem, moi mili, kolejnych wieści. Mam nadzieję, że już niebawem Wydawnictwo Replika ustali datę oficjalnej premiery. Oczywiście przy tej okazji nie zabraknie konkursu, w którym będzie można wygrać tę powieść.
Tymczasem można przeczytać krótki fragment tekstu na stronie mojego Wydawcy: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=562&fr=1#fragment
Już niebawem zaproszę Was w świat poetki - Karoliny "Caro" Rozwadowskiej-Firlej, autorki Karoliny "Karoli" Grzegorczyk, fotoreporterki Sylwii "Rudej" Kasprzyk, artysty fotografika Maksymiliana "Maxa" Steca, autorki/dziennikarki Aldony Samuślik, prostej wiejskiej dziewczyny - Czesi oraz innych postaci. Wprawdzie bohaterowie mojej najnowszej powieści są związani ze
środowiskami okołoliterackimi, lecz nim ktoś wpadnie na pomysł, aby
stwierdzić, że jestem jedną z bohaterek - od razu stawiam dementi:
ta powieść to fikcja absolutna.Poprowadzę Was krętymi ścieżkami, które w tajemniczy sposób splotły ze sobą życie na pozór obcych osób. Znajdziecie tutaj całą paletę uczuć: miłość - nie tylko w wymiarze damsko-męskim, lecz również macierzyńską, zazdrość graniczącą z nienawiścią, przyjaźń, która jest wspaniałym spoiwem w relacjach międzyludzkich, ale również tęsknotę, rozpacz, empatię i brak zrozumienia.
Nie zdradzę Wam zarysu fabuły. Powiem tylko, że pojawia się w niej sporo zagadek.
Wyglądajcie zatem, moi mili, kolejnych wieści. Mam nadzieję, że już niebawem Wydawnictwo Replika ustali datę oficjalnej premiery. Oczywiście przy tej okazji nie zabraknie konkursu, w którym będzie można wygrać tę powieść.
Tymczasem można przeczytać krótki fragment tekstu na stronie mojego Wydawcy: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=562&fr=1#fragment
czwartek, 12 lutego 2015
News!!!
Wspominałam, że mam za sobą pracowity weekend?
Wspominałam.
A teraz się chwalę :)
Ta-dam!
Dla mnie to bardzo ważna powieść i nieco inna od wcześniej wydanych.
Data premiery do ustalenia.
A zainteresowanych odsyłam na stronę Wydawnictwa Replika.
Pełnia szczęścia :)
Wspominałam.
A teraz się chwalę :)
Ta-dam!
Dla mnie to bardzo ważna powieść i nieco inna od wcześniej wydanych.
Data premiery do ustalenia.
A zainteresowanych odsyłam na stronę Wydawnictwa Replika.
Pełnia szczęścia :)
środa, 11 lutego 2015
Zawrotne tempo
Strasznie szybko pędzi teraz czas. Dzieje się wiele rzeczy na raz, a mój czas wolny kurczy się do rozmiarów łebka od szpilki. Nie szkodzi, ta intensywność ma bowiem bardzo przyjemne podłoże.
Na razie będzie bez wchodzenia w szczegóły (wszystko w swoim czasie):
Dobra, wiem - mało tutaj konkretów, lecz mam nadzieję, że już niebawem będę mogła dodać coś więcej.
Ponieważ na poprzednie losowanie książek wpłynęło bardzo dużo zgłoszeń, postanowiłam, że jak tylko otrzymam upragnione egzemplarze autorskie "Baniek mydlanych" - dostawa trochę się opóźniła - siła wyższa, to zorganizuję kolejny konkurs.
Zaglądajcie więc tutaj oraz na moją stronę Facebook gdyż już niebawem znowu będzie się działo :)
Okej, nie do końca ten klimat :)
Na razie będzie bez wchodzenia w szczegóły (wszystko w swoim czasie):
- kolejny tekst jest już po korekcie - miałam bardzo pracowity koniec ubiegłego tygodnia
- widziałam wstępny projekt okładki do nowej książki
- publikacja będzie o wiele szybciej, niż roiło mi się to w najśmielszych przypuszczeniach.
Dobra, wiem - mało tutaj konkretów, lecz mam nadzieję, że już niebawem będę mogła dodać coś więcej.
Ponieważ na poprzednie losowanie książek wpłynęło bardzo dużo zgłoszeń, postanowiłam, że jak tylko otrzymam upragnione egzemplarze autorskie "Baniek mydlanych" - dostawa trochę się opóźniła - siła wyższa, to zorganizuję kolejny konkurs.
Zaglądajcie więc tutaj oraz na moją stronę Facebook gdyż już niebawem znowu będzie się działo :)
Okej, nie do końca ten klimat :)
piątek, 12 grudnia 2014
Radosnych wieści ciąg dalszy
Mówiłam Wam w poniedziałek, że czekam na miłą przesyłkę?
Mówiłam :)
Doczekałam się!
Mam przyjemność pochwalić się, że właśnie podpisałam kolejną umowę wydawniczą na 2015 rok. Jestem nieprawdopodobnie szczęśliwa.
Dla porządku mogę już zapowiedzieć, że w przyszłym roku ukażą się następujące powieści mojego autorstwa (kolejność jeszcze nie jest pewna w 100%):
źródło obrazka: http://old.wielka-wies.pl/197,114,885,V-Miedzyszkolny-Konkurs-Ortograficzny-O-ZLOTE-PIORO-WOJTA-GMINY-WIELKA-WIES.aspx
Mówiłam :)
Doczekałam się!
Mam przyjemność pochwalić się, że właśnie podpisałam kolejną umowę wydawniczą na 2015 rok. Jestem nieprawdopodobnie szczęśliwa.
Dla porządku mogę już zapowiedzieć, że w przyszłym roku ukażą się następujące powieści mojego autorstwa (kolejność jeszcze nie jest pewna w 100%):
- Bańki mydlane
- Tam, gdzie rodzi się miłość
- Tam, gdzie rodzi się zazdrość
- Zanim odszedł (tytuł roboczy)
źródło obrazka: http://old.wielka-wies.pl/197,114,885,V-Miedzyszkolny-Konkurs-Ortograficzny-O-ZLOTE-PIORO-WOJTA-GMINY-WIELKA-WIES.aspx
poniedziałek, 24 listopada 2014
Poniedziałek to najlepszy dzień tygodnia
Od jakiegoś czasu lubię poniedziałki. Nowy tydzień, nowe wyzwania, nowe perspektywy. Zamiast listy pobożnych życzeń, zwanych marzeniami - cele do realizacji.
Za oknem świeci nisko zawieszone, listopadowe słońce. Na biurku stoi kubek z gorącą herbatą.
Pracuję.
Krótka przerwa na relaks i przepływ pozytywnej energii.
Życie jest piękne.
Tak niewiele trzeba, aby to poczuć. Wystarczy trochę zmienić priorytety. Zrobić coś nie dla siebie, lecz dla innych.
Za oknem świeci nisko zawieszone, listopadowe słońce. Na biurku stoi kubek z gorącą herbatą.
Pracuję.
Krótka przerwa na relaks i przepływ pozytywnej energii.
Życie jest piękne.
Tak niewiele trzeba, aby to poczuć. Wystarczy trochę zmienić priorytety. Zrobić coś nie dla siebie, lecz dla innych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














