Saga "Grzechy młodości", jak sam tytuł na to wskazuje, nie opowiada o świętoszkach. Ale nie jest też o samych czarnych charakterach. Grzeszki - małe i duże - mogą przydarzyć się każdemu. Podobnie rzecz ma się z niesieniem dobra i pomocy
Zapraszam Cię w świat moich książek. Proszę: rozsiądź się wygodnie z filiżanką dobrej kawy i ciastkiem. Polecam zwłaszcza cappuccino z cynamonem. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza. Wszystkie teksty na blogu stanowią moją własność intelektualną. Jeśli chcesz coś zacytować, zrób to z linkiem do mojej strony.
O moich powieściach:
- Alter ego 1
- Alter ego 2
- Bańki mydlane
- Cappuccino z cynamonem
- Cienie przeszłości
- Dom lalek
- Grzechy młodości 1
- Grzechy młodości 2
- Grzechy młodości 3
- Grzechy młodości 4
- Grzechy młodości 5
- Jedno życie wystarczy 1
- Jedno życie wystarczy 2
- Lato o smaku miłości
- Miód na serce
- Niepołomice 1
- Niepołomice 2
- Niepołomice 3
- Noc Perseidów
- Nowe czasy 1
- Nowe czasy 2
- Pełnia szczęścia
- Pociąg do życia
- Przenikanie
- Przezroczyste
- Saga Krynicka 1
- Saga Krynicka 2
- Saga krynicka 3
- Saga krynicka 4
- Sandomierskie wzgórza 1
- Sandomierskie wzgórza 2
- Sandomierskie wzgórza 3
- Sandomierskie wzgórza 4
- Sandomierskie wzgórza 5
- Spacer Aleją Róż 1
- Spacer Aleją Róż 2
- Spacer Aleją Róż 3
- Spacer Aleją Róż 4
- Spacer Aleją Róż 5
- Ta sama rzeka
- Tam gdzie rodzi się miłość
- Tam gdzie rodzi się zazdrość
- W cieniu niewoli 1
- Wszystkie kształty uczuć
- Zaginiona melodia
- Zanim odszedł
- Zerwane więzi
- opowiadania
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty
środa, 16 października 2019
czwartek, 14 marca 2019
Życie nie tylko po to jest, by brać - wznowienie "Baniek mydlanych"
"Życie nie tylko po to jest, by brać" - śpiewał kiedyś Stanisław Sojka. Do dzisiaj uważam, że jest to jedna z najładniejszych polskich piosenek. Skłania do refleksji nad naszymi poczynaniami.
Jako pisarka bardzo często jestem proszona o wspomaganie różnego
rodzaju akcji charytatywnych. Zwykle ludzie zwracają się do mnie z prośbą o przekazanie gratisowej powieści, a ja mam z tym wielki kłopot, ponieważ nie jestem właścicielką książek, które są dostępne w sprzedaży. Na własne potrzeby otrzymuję od Wydawnictwa Replika niewielką liczbę pamiątkowych egzemplarzy, a te przekazuję osobom szczególnie dla mnie ważnym. Zwykle i tak tych książek mi brakuje, więc dokupuję kolejne.
Z całego
serca chciałabym pomóc wielu ludziom oraz organizacjom, lecz nie jest to
możliwe. Postanowiłam więc, że wybiorę tylko jedną instytucję, którą będę wspierała
na miarę moich skromnych możliwości.
Decydując się na ponowną publikację powieści p.t. "Bańki mydlane" postanowiłam,
że również tym razem moje tantiemy autorskie pochodzące ze sprzedaży niniejszej powieści, zostaną przekazane na rachunek bankowy
Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza w Krakowie” http://www.hospicjum.krakow.pl/ .
że również tym razem moje tantiemy autorskie pochodzące ze sprzedaży niniejszej powieści, zostaną przekazane na rachunek bankowy
Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza w Krakowie” http://www.hospicjum.krakow.pl/ .
Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Replika, i od 16 kwietnia 2019 r ponownie będzie dostępna w księgarniach. Zawiera dokładnie taką samą treść jak w 2015 roku - powieść otrzymała tylko nową szatę graficzną.
KAŻDA osoba, która ZAKUPI egzemplarz niniejszej powieści przyczynia się do niesienia pomocy.
Dlaczego mój wybór padł właśnie na tę instytucję?
29 września 1981 r Towarzystwo Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św.
Łazarza w Krakowie” uzyskało osobowość prawną i od tego dnia datuje się
oficjalnie początek działalności. Jest to instytucja gromadząca ludzi o
wielkich sercach, których celem nadrzędnym jest niesienie pomocy osobom
ciężko chorym oraz ich rodzinom. Jak ważne jest funkcjonowanie takich
organizacji w społeczeństwie nie muszę chyba mówić - nikt z nas nie
jest w stanie przewidzieć przyszłości swojej oraz ludzi, których kocha.
Podczas wizyty, którą kilka lat temu złożyłam w Hospicjum, niesamowicie
poruszyło mnie ogromne zaangażowanie osób związanych z jego
działalnością. Nie jestem w stanie opisać uczuć, które towarzyszyły mi,
gdy p. Kinga oprowadzała mnie po obiekcie, opowiadając o działalności
oraz potrzebach Towarzystwa.
Szczególny szacunek należy się wolontariuszom, poświęcającym czas i
energię dla dobra potrzebujących. Szczerze podziwiam ludzi, którzy
pochylają się nad chorymi, pielęgnując ich w chorobie.
Wolontariat to nie tylko opieka nad pacjentami, ale również pomoc w utrzymaniu obiektu w dobrym stanie, udział w corocznej kweście na cmentarzach, czy prowadzenie akcji "Pola Nadziei".
Wolontariat to nie tylko opieka nad pacjentami, ale również pomoc w utrzymaniu obiektu w dobrym stanie, udział w corocznej kweście na cmentarzach, czy prowadzenie akcji "Pola Nadziei".
Tam ważne są każde ręce oraz
dobra wola.
Każdy z nas ma wewnętrzną potrzebę zrobienia czegoś dobrego. Dlatego
dziękuję z całego serca każdej osobie, która nabędzie moją książkę oraz
opowie
o tej akcji swoim bliskim.
Niezależnie od tego proszę, nie poprzestawajcie tylko na tym - w każdej
chwili możecie wesprzeć Towarzystwo bezpośrednio poprzez pracę lub datki
na ich rachunek bankowy.
Apeluję do wszystkich ludzi
wielkiego serca: pomagajmy tym, którzy cierpią, nie przechodźmy obojętnie obok potrzebujących.
"Beatius
est magis dare quam accipere"
(więcej szczęścia jest w dawaniu niż braniu)
czwartek, 21 maja 2015
Za miedzą...
Mijamy ludzi na chodnikach, nie zastanawiając się kim są i dokąd zmierzają. Czasami ich oceniamy na podstawie wyglądu, zachowania. Nie wiemy jednak, jacy naprawdę są i co ich trapi. Słyszymy w mediach rozpaczliwe wołania o pomoc. Świat pełen jest nieszczęść i bólu. Jak dobrze, że nas to nie dotyczy - myślimy.
Nic bardziej błędnego!
Przedstawiona poniżej sytuacja może przydarzyć się w każdym domu,mieszkaniu, rodzinie.
Tobie lub mnie (nie daj Boże!)...
W takiej sytuacji przekonujemy się ile warci są nasi bliscy i przyjaciele. Ile dobrego możemy otrzymać od bezinteresownych, anonimowych aniołów.
Rodzina Julki Kołodziej pochodzi z mojej okolicy. Mama tej dziewczynki jest nauczycielką - może uczy właśnie Twoje zdrowe i szczęśliwe dziecko? Jej córeczka bardzo, wręcz niewyobrażalnie, cierpi. Choroba, która dotknęła Julkę jest bardzo rzadka i dziewczynce może pomóc jedynie kosztowna, zagraniczna terapia.
Proszę, nie pozostawajcie obojętni!
Dla rodziców Julki liczy się każda złotówka. Zjedz o jedną czekoladę mniej, zrezygnuj z piwa, paczki papierosów, odpuść sobie chociaż jedną drobną przyjemność i pomóż!
Źródło:http://juliakolodziej.pl/
Nic bardziej błędnego!
Przedstawiona poniżej sytuacja może przydarzyć się w każdym domu,mieszkaniu, rodzinie.
Tobie lub mnie (nie daj Boże!)...
W takiej sytuacji przekonujemy się ile warci są nasi bliscy i przyjaciele. Ile dobrego możemy otrzymać od bezinteresownych, anonimowych aniołów.
Rodzina Julki Kołodziej pochodzi z mojej okolicy. Mama tej dziewczynki jest nauczycielką - może uczy właśnie Twoje zdrowe i szczęśliwe dziecko? Jej córeczka bardzo, wręcz niewyobrażalnie, cierpi. Choroba, która dotknęła Julkę jest bardzo rzadka i dziewczynce może pomóc jedynie kosztowna, zagraniczna terapia.
Proszę, nie pozostawajcie obojętni!
Dla rodziców Julki liczy się każda złotówka. Zjedz o jedną czekoladę mniej, zrezygnuj z piwa, paczki papierosów, odpuść sobie chociaż jedną drobną przyjemność i pomóż!
Źródło:http://juliakolodziej.pl/
piątek, 27 lutego 2015
Ludzie wielkich serc
wtorek, 17 lutego 2015
Bańki mydlane
Serdecznie dziękuję Miejskiej Platformie
Internetowej Magiczny Kraków za opublikowanie informacji o przesłaniu
związanym z powieścią "Bańki mydlane".
Artykuł na ten temat możecie przeczytać tutaj:
Magiczny Kraków - Bańki mydlane
oraz na stronie "Dla seniora": Dla Seniora - Bańki mydlane
Artykuł na ten temat możecie przeczytać tutaj:
Magiczny Kraków - Bańki mydlane
oraz na stronie "Dla seniora": Dla Seniora - Bańki mydlane
czwartek, 8 stycznia 2015
Końcowe odliczanie
Do premiery "Baniek mydlanych" został dokładnie miesiąc. Już nie mogę się doczekać! Marzę o tym, aby dzięki tej książce działo się coś dobrego. Gdzie człowiek nie spojrzy, widzi morze potrzeb, a ja chciałabym wesprzeć tę, której posłużyć ma moja książka. Szczegóły: Pomoc dla TPCh Hospicjum im. Św. Łazarza
Czekam, czekam, czekam...
Odliczam dni.
Czy tekst poszedł już do druku?
Czekam, czekam, czekam...
Odliczam dni.
Czy tekst poszedł już do druku?
sobota, 22 listopada 2014
Życie nie tylko po to jest, by brać
"Życie nie tylko po to jest, by brać" (Stanisław Sojka)
Moi drodzy Czytelnicy,
Moi drodzy Czytelnicy,
jako autorka często jestem proszona o wspomaganie różnego
rodzaju akcji charytatywnych. Z całego
serca chciałabym pomóc wielu ludziom oraz organizacjom, lecz nie jest to
możliwe. Postanowiłam więc, że wybiorę jedną instytucję, którą będę wspierała
na miarę moich możliwości.
Decydując się na wydanie powieści p.t. "Bańki mydlane" postanowiłam,
że całość mojego wynagrodzenia autorskiego, objętego umową wydawniczą, pochodzącego ze sprzedaży niniejszej powieści, zostanie przekazana na konto
Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza w Krakowie” http://www.hospicjum.krakow.pl/ .
że całość mojego wynagrodzenia autorskiego, objętego umową wydawniczą, pochodzącego ze sprzedaży niniejszej powieści, zostanie przekazana na konto
Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza w Krakowie” http://www.hospicjum.krakow.pl/ .
Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Szara Godzina i na początku lutego 2015 r będzie dostępna w księgarniach. Jak tylko uzyskam informację o dokładnej dacie premiery, to podam ją do wiadomości.
Dlaczego mój wybór padł właśnie na tę instytucję?
29 września 1981 r Towarzystwo Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza w Krakowie” uzyskało osobowość prawną i od tego dnia datuje się oficjalnie początek działalności. Jest to instytucja gromadząca ludzi o wielkich sercach, których celem nadrzędnym jest niesienie pomocy osobom ciężko chorym oraz ich rodzinom. Jak ważne jest funkcjonowanie takich organizacji w społeczeństwie nie muszę chyba mówić - nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć przyszłości swojej oraz ludzi, których kocha.
Podczas wizyty, którą złożyłam niedawno w Hospicjum, niesamowicie poruszyło mnie ogromne zaangażowanie osób związanych z jego działalnością. Nie jestem w stanie opisać uczuć, które towarzyszyły mi, gdy p. Kinga oprowadzała mnie po obiekcie, opowiadając o działalności oraz potrzebach Towarzystwa.
Szczególny szacunek należy się wolontariuszom, którzy poświęcają czas i energię dla dobra potrzebujących. Szczerze podziwiam ludzi, którzy pochylają się nad chorymi, pielęgnując ich w chorobie.
Wolontariat to nie tylko opieka nad pacjentami, ale również pomoc w utrzymaniu obiektu w dobrym stanie, corocznej kweście na cmentarzach, prowadzenie akcji "Pola Nadziei"... Tam przydadzą się każde ręce oraz dobra wola.
Wolontariat to nie tylko opieka nad pacjentami, ale również pomoc w utrzymaniu obiektu w dobrym stanie, corocznej kweście na cmentarzach, prowadzenie akcji "Pola Nadziei"... Tam przydadzą się każde ręce oraz dobra wola.
Każdy z nas ma wewnętrzną potrzebę zrobienia czegoś dobrego. Dlatego dziękuję z całego serca każdej osobie, która nabędzie moją książkę oraz opowie
o tej akcji swoim bliskim. Niezależnie od tego proszę, nie poprzestawajcie tylko na tym - w każdej chwili możecie wesprzeć Towarzystwo bezpośrednio poprzez pracę lub datki na Ich rachunek bankowy.
Apeluję do wszystkich ludzi
wielkiego serca: pomagajmy tym, którzy cierpią, nie przechodźmy obojętnie obok potrzebujących.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.jpg)
.jpg)

.jpg)