Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kleo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kleo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 listopada 2022

37

 Ta dam! Trzydziesty siódmy tekst pofrunął przed momentem do wydawcy. Zwykle w takiej chwili przychodzi mi do głowy myśl: jak żyć, skoro skończyłam kolejną pracę? Co robić? O czym teraz pisać?

Tym razem jest inaczej: nie muszę się martwić o to, co zacznę pisać za kilka dni. Nie muszę też sprzątać tej sterty książek leżących pod moim łokciem, ponieważ posłużą mi jeszcze przez jakiś czas.
Tak, tak, kochani! To, co pofrunęło w świat, jest pierwszym tomem sagi.
I tylko Kleo zdaje się być trochę zdegustowana, ponieważ liczyła na to, że Panimatka posprząta biurko, by resztę życia spędzić na zabawie w rzucanie piłeczką :)
PS. Nadal nie mam wprawy w robieniu ładnych selfików



piątek, 29 stycznia 2021

Idzie nowe :)

Bałagan na biurku oznacza, że startuję z kolejnym projektem. I tylko w oczach Kleo widzę niedowierzanie, jakby chciała zapytać, czy serio potrzebuję aż tylu różnych pomocy.



Nawiasem mówiąc, pisanie z psem na kolanach, nawet jeśli jest to tylko 3,5 kg szczęścia, jest nieco hm... uciążliwe  :)