Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesja egzaminacyjna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesja egzaminacyjna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Ciepło :)

Ostatnimi czasy wciąż piekły mnie oczy - zupełnie, jakby ktoś sypnął w nie garścią piasku. Momentami żałowałam, że w biurze nie wypada siedzieć w okularach przeciwsłonecznych, gdyż blask słońca przedzierający się zza chmur był nie do wytrzymania. Paradoksalnie dzisiaj, przy pięknej pogodzie objawy alergii ustąpiły.

Korzystając z faktu, że alergia nie dawała mi się dzisiaj we znaki, mimo upału, ruszyłam dzisiaj na moją ulubioną trasę.

Lubię biegać, gdy świeci słońce i jest ciepło. Zdecydowanie jestem stworzeniem ciepłolubnym :)))
Obyło się bez szaleństw - z zamierzonych 7,5 km przebiegłam uczciwie tylko 5, resztę przeszłam, sącząc wodę. Nie ma sensu nadmiernie się forsować. Jutro pójdę pobiegać wieczorem - nie wcześniej niż o 20,00. Niezależnie od tego, czy zdecyduję się biec w maratonie (biec a nie maszerować) muszę biegać więcej - zasiedziałam się ostatnio, ale rozgrzesza mnie chyba ostatnia sesja i "wykańczanie" pracy dyplomowej. Na to wszystko nałożyło się jeszcze wydawanie książki - korekty, radość, ekscytacja i chodzenie z głową w chmurach :)

Ostatnio dużo dzieje się w moim życiu. Mam za sobą bardzo intensywny rok. Jak chyba każdy, marzę już o wakacjach - o złocistym piasku na plaży, szumie fal obmywających brzeg i prawdziwym, niczym niezmąconym wypoczynku.


poniedziałek, 3 lutego 2014

Dziwne formy relaksu, czyli jak spędzam zaległy urlop wypoczynkowy :)

Zakutana w ciepły koc, zaopatrzona w:
  • dzbanek zielonej herbaty (polecam wszystkim - doskonała nie tylko dla osób dbających o linię i urodę, ale również świetnie wpływa na koncentrację - zdecydowanie lepiej niż kofeina :) )
  • pokaźne pudełko Merci (zdobyczne :) )  - a co tam - jak szaleć to szaleć: czekolada wyzwala endorfiny
  • ciepłe futro Przemysława
  • stertę notatek
  • tydzień urlopu (no, to jest akurat dobro niematerialne :) ale jakże cenne!!!)
Oddaję się niezwykłej przyjemności, jaką jest pogłębianie wiedzy (czytaj: kucie) do egzaminów z przedsiębiorczości oraz logistyki. To już przedostatnia sesja egzaminacyjna. Z jednej strony cieszę się, że za pół roku zamknę ten etap życia, z drugiej strony trochę mi smutno na myśl, że coś się skończy. Przyznam się Wam, że uwielbiam być studentką :)

Studia ujęły mi lat, dodały skrzydeł, wskazały nowe horyzonty, wpłynęły na moje postrzeganie świata i sposób myślenia. Były też wspaniałą inspiracją dla "Alter ego", a poniekąd również, w dość przewrotny sposób dla "Zakręconego życia Madzi Kociołek". Cóż... Pod względem sumienności w podchodzeniu do tematu studiów zdecydowanie przypominam Madzię :)

Zapracowana, lecz szczęśliwa...