Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolontariat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolontariat. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 maja 2015

Relacja z niezwykłego spotkania autorskiego

Wczoraj, na zaproszenie P Prezes Zarządu Hospicjum - dr Jolanty Stokłosa, miałam przyjemność gościć na Spotkaniu Wolontariuszy Towarzystwa Przyjaciół Chorych Hospicjum św. Łazarza.  Krakowie. Przyznaję, że jak nigdy wcześniej odczuwałam lekką tremę. Ludzie, pośród których spędziłam wieczór, za swoją pasję, zaangażowanie oraz poświęcenie zasługują na największy szacunek i uznanie.  Moja obecność na spotkaniu związana była przede wszystkim z ideą  jaka przyświecała mi podczas pisania oraz publikacji powieści p.t. "Bańki mydlane".

 
Jak zazwyczaj podczas takich spotkań bywa - opowiadałam Wolontariuszom o mojej twórczości, ze szczególnym uwzględnieniem książki, którą postanowiłam przekazać jako dar mojego serca dla potrzebujących.
Spotkaniu towarzyszyła niezwykle ciepła i sympatyczna atmosfera, odpowiadałam na wiele pytań związanych z moją literacką pasją.

Dla mnie najważniejsza jednak była ogromna, pozytywna energia tych wspaniałych Ludzi.

Zwracam się do Was, kochani Czytelnicy, z prośbą o nabywanie "Baniek mydlanych". To niewielka książeczka i niewiele kosztuje (można ją nabyć za ok. 20-25 zł, w niektórych księgarniach nawet taniej). Wasz gest niesie za sobą realną pomoc, gdyż jak wiecie, moje tantiemy z tej powieści w całości przekazywane są na  rzecz Hospicjum. "Bańki mydlane" można nabyć m. in. w sieci Empik, Matras oraz wielu księgarniach internetowych i stacjonarnych.



Wizyta w Hospicjum po raz kolejny  uświadomiła mi, jaki ogrom potrzeb doskwiera takim placówkom. Dla nich liczy się każda pomoc - zarówno materialna, jak i wsparcie pracą. Stąd też Wolontariusze przeprowadzają różnorodne akcje charytatywne w celu pozyskania środków na bieżącą działalność.


Jednym ze sposobów jest kwesta podczas uroczystości pogrzebowych oraz ślubów. O szczegółach możecie przeczytać klikając w poniższe zdjęcie - jest to screen fragmentu artykułu opublikowanego w jednym z biuletynów informacyjnych:


Zachęcam z całego serca Was, moi drodzy Czytelnicy,  do włączenia się w tę szlachetną akcję. Nastał właśnie sezon wesel, więc proszę - pomyślcie, czy zmieniając stan cywilny potrzebujecie tony kwiatów, które już po kilku dniach zwiędną? Podpowiadajcie taką możliwość swoim krewnym i znajomym - liczy się każdy, nawet najdrobniejszy gest.

Kolejną akcją są organizowane rokrocznie "Pola Nadziei". W tym roku datki można złożyć między innymi w czasie podróży takim oto tramwajem:


 













w którym kwestują radosne Wolontariuszki  w żółtych koszulkach. Tramwaj można spotkać na linii nr 8 w Krakowie.




 

wtorek, 5 maja 2015

Czyżby trema?

Bardzo lubię spotkania z Czytelnikami - dodają mi skrzydeł i energii do dalszej pracy.

Kilka tygodni temu dostałam bardzo miły list od p. dyrektor TPCh Hospicjum im. Św. Łazarza. Zostałam także zaproszona na spotkanie z Wolontariuszami pomagającymi w tej instytucji. I wiecie co, moi mili? Po raz pierwszy odczuwam lekką tremę. Czuję ogromny szacunek dla pracy, którą wykonują ci ludzie.

Wciąż dokądś pędzimy, szarpiemy się o byle co, stresujemy... Dopiero w obliczu wielkich nieszczęść - choroby i śmierci, człowiek uświadamia sobie kruchość swego istnienia, błahość wielu sztucznie rozdmuchiwanych problemów.

Szczęście? Czym ono tak naprawdę jest?

Urodą, modnymi ubraniami, pieniędzmi?
Domem, rodziną, miłością bliskich?
Kolejnym przeżytym dniem?

Bezinteresownym oddaniem czegoś od siebie (czasu, miłości, uwagi) dla innych?

Cieszę się z tego zaproszenia, a ta radość jest inna niż do tej pory. Cieszę się na myśl o spotkaniu z ludźmi wielkiego formatu.

czwartek, 15 stycznia 2015

Pomagajmy!

Nadszedł czas rozliczeń podatkowych. Jest to okazja, aby bez wysiłku zrobić coś dobrego. Wystarczy tylko w deklaracji wpisać numer KRS organizacji, której chcemy przekazać 1% naszego podatku.

Proste?
Proste!

Nikogo więc nie zdziwi zapewne moja prośba:

PODARUJ 1% PODATKU 
dla 
Towarzystwa Przyjaciół Chorych Hospicjum im. św. Łazarza 
KRS 0000048149 

To nic nie kosztuje!


Są ludzie, dla których każda pomoc jest ważna.



sobota, 22 listopada 2014

Życie nie tylko po to jest, by brać


 "Życie nie tylko po to jest, by brać" (Stanisław Sojka)

Moi drodzy Czytelnicy,
jako autorka często jestem proszona o wspomaganie różnego rodzaju akcji charytatywnych. Z całego serca chciałabym pomóc wielu ludziom oraz organizacjom, lecz nie jest to możliwe. Postanowiłam więc, że wybiorę jedną instytucję, którą będę wspierała na miarę moich możliwości. 

Decydując się na wydanie powieści p.t. "Bańki mydlane" postanowiłam, 
że całość mojego wynagrodzenia autorskiego, objętego umową wydawniczą, pochodzącego ze sprzedaży niniejszej powieści, zostanie przekazana na konto
 Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza w Krakowie” http://www.hospicjum.krakow.pl/  . 

Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Szara Godzina i na początku lutego 2015 r będzie dostępna w księgarniach. Jak tylko uzyskam informację o dokładnej dacie premiery, to podam ją do wiadomości.


Dlaczego mój wybór padł właśnie na tę instytucję?
29 września 1981 r Towarzystwo Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza w Krakowie” uzyskało osobowość prawną i od tego dnia datuje się oficjalnie początek działalności. Jest to instytucja gromadząca ludzi o wielkich sercach, których celem nadrzędnym jest niesienie pomocy osobom ciężko chorym oraz ich rodzinom. Jak ważne jest funkcjonowanie takich organizacji w społeczeństwie nie muszę chyba mówić  - nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć przyszłości swojej oraz ludzi, których kocha.

Podczas wizyty, którą złożyłam niedawno w Hospicjum, niesamowicie poruszyło mnie ogromne zaangażowanie osób związanych z jego działalnością. Nie jestem w stanie opisać uczuć, które towarzyszyły mi, gdy p. Kinga  oprowadzała mnie po obiekcie, opowiadając o działalności oraz potrzebach Towarzystwa.

Szczególny szacunek należy się wolontariuszom, którzy poświęcają czas i energię dla dobra potrzebujących. Szczerze podziwiam ludzi, którzy pochylają się nad chorymi, pielęgnując ich w chorobie.
Wolontariat to nie tylko opieka nad pacjentami, ale również pomoc w utrzymaniu obiektu w dobrym stanie, corocznej kweście na cmentarzach, prowadzenie akcji "Pola Nadziei"... Tam przydadzą się każde ręce oraz dobra wola.


Każdy z nas ma wewnętrzną potrzebę zrobienia czegoś dobrego. Dlatego dziękuję z całego serca każdej osobie, która nabędzie moją książkę oraz opowie o  tej akcji swoim bliskim. Niezależnie od tego proszę, nie poprzestawajcie tylko na tym - w każdej chwili możecie wesprzeć Towarzystwo bezpośrednio poprzez pracę lub datki na Ich rachunek bankowy.

Apeluję do wszystkich ludzi  wielkiego serca: pomagajmy tym, którzy cierpią, nie przechodźmy obojętnie obok potrzebujących.

"Beatius est magis dare quam accipere"
(więcej szczęścia jest w dawaniu niż braniu)