Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Natonek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Natonek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 kwietnia 2019

Miła niespodzianka od mojego wydawcy :)

Uwielbiam te chwile, gdy dopracowywane są ostatnie szczegóły przed wysyłką książki do druku. Zanim zaczęłam działalność literacką, nie miałam pojęcia, jak wiele pracy trzeba włożyć w to, by czytelnik otrzymał finalne dzieło.
Dzisiaj przykładowo otrzymałam gotowy projekt okładki na "Dom lalek". Jestem nim zachwycona. W szczególności cieszą mnie dwa blurby (polecajki) od dwóch wspaniałych osób. Jeden z nich napisała nieoceniona Magdalena Natonek-Goc, która nie dość, że jest wielką pasjonatką literatury, to jeszcze z ogromną pasją zajmuje się fotografią. Z wielkim zachwytem podziwiałam jej prace podczas wernisażu, który został uświetniony występami wokalnymi bardzo sympatycznego aktora i wokalisty - Artura Gotza. I to właśnie Artur jest druga osobą, która podjęła się przedpremierowego przeczytania tekstu i napisania kliku słów na okładkę.

A tak prezentuje się całość przygotowana przez grafika z Wydawnictwa Replika:


piątek, 13 kwietnia 2018

Chwila zamknięta w fotografii

Wczoraj spędziłam bardzo miłe popołudnie w Bibliotece Publicznej Gminy Biskupice, gdzie już po raz drugi odbył się wernisaż prac niezwykle utalentowanej fotografki Magdaleny Natonek. 


O fotografiach robionych przez Magdę możnaby wiele pisać. Artystka ma niesamowity dar (i anielską cierpliwość) do uwieczniania przyrody oraz architektury. Jest doskonałą obserwatorką otoczenia, a ujęcia w skali makro wręcz rzucają na kolana.

(foto: Amelia Natonek)


Już raz przy okazji świąt zostałam obdarowana przez Magdalenę wspaniałą fotografią, która oprawiona w ramy wisi w moim domu. Wczoraj także opuściłam wystawę z dwoma pracami mojej drogiej koleżanki. Jak tylko kupię do nich ramki, to powieszę je w mojej pracowni literackiej, by cieszyć nimi oczy podczas przerw w pracy.



Pierwsze zdjęcie - zadedykowane przez artystkę mojemu mężowi - przedstawia oczywiście krople rosy na baziach. Z identyfikacją drugiego obiektu można mieć drobny problem, więc podpowiadam, że jest to dmuchawiec z mniszka lekarskiego wykonany w dużym powiększeniu.


Spotkanie uświetnił kuzyn bohaterki wieczory Artur Gotz, którzy śpiewał zabawne piosenki między innymi z repertuaru Kabaretu Starszych Panów.


(foto: Amelia Natonek)
Poniżej wklejam pobraną z serwisu YouTube próbkę popisów wokalnych dżentelmena :) Warto posłuchać tej dowcipnej piosenki.


 A ponieważ spotkanie miało miejsce w Biskupicach, nie obyło się bez spotkania z moją koleżanką "po piórze" Dorotą Gąsiorowską, która bardzo mile zaskoczyła mnie upominkiem w postaci powieści "Antykwariat spełnionych marzeń" - już się cieszę na finezyjną lekturę.


Nie obyło się bez wspólnych fotografii, które z zapałem robiła córka Madzi, Amelka.




Sympatyczna dama po środku to pani Ania - ogromna miłośniczka polskiej literatury.

A jeżeli mili czytelnicy mojego bloga zaglądają na Facebooka, to polecam Waszej uwadze stronę autorską Magdy, na której można podziwiać piękne fotografie: https://web.facebook.com/FotoswiatMagdaleny/

 

piątek, 30 marca 2018

Wielkanoc

Z okazji Świąt Wielkanocnych 

składam moim drogim czytelnikom 

serdeczne życzenia 

zdrowia, szczęścia, pogody ducha oraz wielu łask Bożych. 

Niech Zmartwychwstały Chrystus napełni nasze serca 

miłością i spokojem.



Foto dzięki uprzejmości Magdaleny Natonek.
Rzeźba pt. „Z życia do życia” – postać Chrystusa Ukrzyżowanego – autorstwa prof. Bronisława Chromego pochodzi z kościoła Arka Pana (Kościół Matki Bożej Królowej Polski)
w Nowej Hucie.

niedziela, 8 października 2017

Jesienny spacer aleją Róż

Wydawnictwo Replika postanowiło zaprosić mieszkańców Krakowa na "Spacer Aleją Róż".
Od pierwszego października przez cały miesiąc w wybranych krakowskich tramwajach podróżują takie oto plakaty:



A oprócz nich, na przystankach w okolicy nowohuckiej alei Róż można natknąć się na takie afisze:



Oczywiście  nie mogłam sobie odmówić przyjemności zobaczenia tego na własne oczy :)





Na przystanku wpadłam nieoczekiwanie na jedną z moich wiernych czytelniczek, Magdalenę Natonek, wszechstronnie utalentowaną dziewczynę, która robi wspaniałe fotografie.





Madzia trafiła w to miejsce nieprzypadkowo. Przywiodła ją tam chęć wykonania w alei Róż oraz parku Ratuszowym plenerowych zdjęć moim powieściom. Poniżej piękne efekty jej pracy:

Piękna nowohucka jesień:









W trzecim tomie pod tym pomnikiem pewien pan padnie na kolana przed pewna panią :)