Niebo nad Krakowem zasnuły ciężkie, ołowiane chmury. Co jakiś czas, z
różną intensywnością pada deszcz - i tak od przedwczorajszego wieczoru.
Wczoraj
po południu na niebie pojawiła się przecudna tęcza - baśniowy most, na
którego krańcach można ponoć znaleźć garniec złota.
Wczorajszy dzień był dobry.
Zapraszam Cię w świat moich książek. Proszę: rozsiądź się wygodnie z filiżanką dobrej kawy i ciastkiem. Polecam zwłaszcza cappuccino z cynamonem. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza. Wszystkie teksty na blogu stanowią moją własność intelektualną. Jeśli chcesz coś zacytować, zrób to z linkiem do mojej strony.
O moich powieściach:
- Alter ego 1
- Alter ego 2
- Bańki mydlane
- Cappuccino z cynamonem
- Cienie przeszłości
- Dom lalek
- Grzechy młodości 1
- Grzechy młodości 2
- Grzechy młodości 3
- Grzechy młodości 4
- Grzechy młodości 5
- Jedno życie wystarczy 1
- Jedno życie wystarczy 2
- Lato o smaku miłości
- Miód na serce
- Niepołomice 1
- Niepołomice 2
- Niepołomice 3
- Noc Perseidów
- Nowe czasy 1
- Nowe czasy 2
- Pełnia szczęścia
- Pociąg do życia
- Przenikanie
- Przezroczyste
- Saga Krynicka 1
- Saga Krynicka 2
- Saga krynicka 3
- Saga krynicka 4
- Sandomierskie wzgórza 1
- Sandomierskie wzgórza 2
- Sandomierskie wzgórza 3
- Sandomierskie wzgórza 4
- Sandomierskie wzgórza 5
- Spacer Aleją Róż 1
- Spacer Aleją Róż 2
- Spacer Aleją Róż 3
- Spacer Aleją Róż 4
- Spacer Aleją Róż 5
- Ta sama rzeka
- Tam gdzie rodzi się miłość
- Tam gdzie rodzi się zazdrość
- W cieniu niewoli 1
- Wszystkie kształty uczuć
- Zaginiona melodia
- Zanim odszedł
- Zerwane więzi
- opowiadania
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 kwietnia 2014
niedziela, 19 stycznia 2014
Szczęście wygląda jak bańki mydlane, lecz jest mniej ulotne :)
Deszczowa noc skutecznie ukołysała mnie do snu. To był długi, ciepły sen - nareszcie wstałam wypoczęta i pełna optymizmu.
Mam głowę pełną pomysłów.
Kiedy moje ciało odpoczywało, twórcza część umysłu odwaliła kawał dobrej roboty. Mam pomysł na nową powieść - już napisałam cały konspekt, widzę twarze moich bohaterów, widzę miejsca w których przebywają, słyszę ich głosy i wiem, co mówią.
Jak tylko zakończy się sesja egzaminacyjna zabieram się za pisanie. Mam przeczucie, że pójdzie mi równie łatwo i szybko jak z "Alter ego". Temat bardzo wdzięczny - zupełnie inny niż to, co napisałam do tej pory.
Ta powieść w delikatny sposób będzie poruszała pewien bardzo ważny problem. Już cieszę się na myśl o pisaniu, nie mogę doczekać się chwili, kiedy zacznę!
Szczęśliwa...
Mam głowę pełną pomysłów.
Kiedy moje ciało odpoczywało, twórcza część umysłu odwaliła kawał dobrej roboty. Mam pomysł na nową powieść - już napisałam cały konspekt, widzę twarze moich bohaterów, widzę miejsca w których przebywają, słyszę ich głosy i wiem, co mówią.
Jak tylko zakończy się sesja egzaminacyjna zabieram się za pisanie. Mam przeczucie, że pójdzie mi równie łatwo i szybko jak z "Alter ego". Temat bardzo wdzięczny - zupełnie inny niż to, co napisałam do tej pory.
Ta powieść w delikatny sposób będzie poruszała pewien bardzo ważny problem. Już cieszę się na myśl o pisaniu, nie mogę doczekać się chwili, kiedy zacznę!
Szczęśliwa...
środa, 11 grudnia 2013
Szczypta magii
Opowiadałam o niezwykłym zbiegu okoliczności, jaki towarzyszył wydaniu "Zakręconego życia Madzi Kociołek"? Chyba nie.
Będzie trochę dziwnie - uprzedzam :)
Parę lat temu straciłam tatę. Nie będę wchodzić w szczegóły dotyczące oczywistych relacji :) Powiem tylko tyle: wysyłając "Madzię" w świat poprosiłam tatę o pomoc - trzymanie kciuków.
Dokładnie w dniu imienin mojego taty otrzymałam ostateczną decyzję ws. wydania książki. Pomyślałam wtedy, że widać taka niespodzianka od losu i prezent, który otrzymałam z zaświatów: na jego imieniny. Jakież było moje zdumienie, gdy okazało się, że premiera książki została wyznaczona na... dzień moich imienin!
Przypadek? Jeśli tak, to bardzo zaskakujący.
Ostatecznie jednak termin premiery został przesunięty o jeden dzień, jednakże ta szczególna data, która ukazała się jako pierwsza już na zawsze pozostanie w mej pamięci.
Będzie trochę dziwnie - uprzedzam :)
Parę lat temu straciłam tatę. Nie będę wchodzić w szczegóły dotyczące oczywistych relacji :) Powiem tylko tyle: wysyłając "Madzię" w świat poprosiłam tatę o pomoc - trzymanie kciuków.
Dokładnie w dniu imienin mojego taty otrzymałam ostateczną decyzję ws. wydania książki. Pomyślałam wtedy, że widać taka niespodzianka od losu i prezent, który otrzymałam z zaświatów: na jego imieniny. Jakież było moje zdumienie, gdy okazało się, że premiera książki została wyznaczona na... dzień moich imienin!
Przypadek? Jeśli tak, to bardzo zaskakujący.
Ostatecznie jednak termin premiery został przesunięty o jeden dzień, jednakże ta szczególna data, która ukazała się jako pierwsza już na zawsze pozostanie w mej pamięci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


