Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akwarela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akwarela. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 września 2025

Praca wre

 Rozpędziłam się z pisaniem tak, że aż ogarnęła mnie obawa, czy nie poszło za mocno w bardzo romantycznym kierunku 😃

Wiem, że wielu spośród Was, kochani czytelnicy, oczekuje na zbliżającą się premierę IV tomu cyklu "Sandomierskie wzgórza". Przed nami jeszcze część piąta, która ukaże się zapewne na początku przyszłego roku. Po drodze będzie wznowienie sagi "Spacer Aleją Róż", a ja już wybiegam mocno w przyszłość i żyję przygodami bohaterów zupełnie nowego, dwuczęściowego cyklu, który trochę będzie awanturniczy, na pewno ze sporą szczyptą historii, a tak naprawdę będzie chyba najromantyczniejszą historią, jaką zdarzyło mi się napisać. W drugim tomie owej świeżynki poniosło mnie w stronę romansu. Będą więc porywy młodych serc, będą pojedynki na szable oraz pistolety. Będą strojne suknie i wytworni panowie.

Jest też piękne miejsce akcji - a raczej sporo różnych zakątków, spośród których jeden namalowałam jakiś czas temu akwarelami. 

Poniższy obrazek prezentuje dwór w Stadnikach na ziemi dobczyckiej. W tej urokliwej scenerii bohaterowie mojego nowego cyklu będą przeżywali różne rozterki 🙂

A ja sobie wymyśliłam, że połączę moje dwie pasje: tę bardzo starą, czyli pisanie oraz najnowszą - akwarele, i będę malowała jakieś charakterystyczne miejsca z moich powieści




wtorek, 29 lipca 2025

Powiązania

 Można rzec, że akwarele weszły mi bardzo mocno :) Ostatnio maluję miejsca, które opisywane są na kartach moich powieści powstających dzięki współpracy z Wydawnictwo MANDO <3.


Poniższe malunki to słynne sandomierskie Ucho Igielne, oraz dworek w Stadnikach. Ucho Igielne to oczywiście echo cyklu "Sandomierskie wzgórza", A stadnicki dworek jest miejscem akcji mojej najnowszej powieści (dopiero nad nią pracuję) i stoi na pięknej ziemi dobczyckiej. Wbrew pozorom te dwa miejsca i dwa cykle są ze sobą mocno powiązane. 


Co je łączy?

Pewien pięknie wykonany sztylet z damasceńskiej stali - obiekt pożądania każdego mężczyzny, który choć raz na niego spojrzy :)



Bardzo lubię nawiązywać w nowych powieściach do wcześniej napisanych tekstów. I niezmiernie mnie cieszy, gdy czytelnicy wyłapują takie niuanse.


Malować także lubię, choć daleko mi do mistrzostwa :D

I taka mnie naszła refleksja, że znowu pojawia się nawiązanie, tym razedm do "Sagi Krynickiej", o której wzmiankuję bardzo delikatnie w "Sandomierskich wzgórzach". A skoro "Saga krynicka" to również niezrównany Epifaniusz Drowniak czyli Nikifor Krynicki, którego talent bardzo cenię. Dopiero, gdy sama zaczęłam zabawę z akwarelą, zrozumiałam, ile trzeba pracy włożyć w namalowanie jakiegoś widoku. I chylę czoła przed Nikiforem, który takich malunków stworzył niezliczone ilości.




czwartek, 17 lipca 2025

Ucho Igielne

Tekst najnowszej powieści już poleciał łączami internetowymi do mojego wydawcy. Mogłam więc sobie wczoraj pozwolić na reset i odpoczynek.

Wróciłam myślami do Sandomierza, od którego mocno się oddaliłam, pracując nad ostatnim tekstem. I znowu bawiłam się akwarelami. Tym razem Ucho Igielne czyli Furta Dominikańska - w jesiennych barwach.






wtorek, 8 lipca 2025

Mała nagroda :)

 W nagrodę za ukończenie pierwszego tomu nowej powieści pozwoliłam sobie na rozpakowanie akwareli, które kupiłam nieco wcześniej. No i coś mi się udało namalować przez weekend. Inspirację znalazłam w poniższej książce. Może nie wyszło identycznie jak na zdjęciu, ale za to ile miałam radości!






poniedziałek, 30 czerwca 2025

Pół roku 2025 minęło jak z bicza strzelił

 Gdybym miała podsumować pierwsze półrocze bieżącego roku, napisałabym, że było ze wszech miar intensywnie zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowo.

Prócz publikacji dwóch tomów cyklu "Sandomierskie wzgórza" odkryłam w sobie nową pasję, którą zamierzam rozwijać. Tak, kupiłam te wymarzone akwarele 🙂

Na drugie półrocze mam w zanadrzu kilka niespodzianek, w tym te, o których już informowałam, czyli premiera IV tomu cyklu "Sandomierskie wzgórza" (niebawem zaprezentuję Wam zapowiedź w całej okazałości, łącznie z okładką) oraz premiera antologii "Płatki pąsowych róż" z moim opowiadaniem zatytułowanym "Halo! Halo!". Ale prócz tego jest coś jeszcze - wznowienie pewnej powieści, wyjątkowo dla mnie ważnej. W ubiegłym tygodniu dopieszczana była okładka i aż przebieram nogami z niecierpliwości, by podzielić się również tą radością.

Jesienią mam zaplanowane sporo spotkań autorskich, ich lista pojawi się niebawem.

Na razie pracuję nad pierwszym tomem nowego cyklu, a madame Wena Twórcza bardzo mi sprzyja 



Chwile relaksu

 Znowu coś sobie zmalowałam 🤣

Rozważam kupno akwareli, ponieważ bardzo mnie to wciągnęło. Wiem, że daleko temu do prawdziwej sztuki, ale trzeba odnajdywać w codziennej gonitwie za wszystkim i niczym drobne chwile radości. Poza tym trening czyni mistrza 😉

PS: Nie rzucę pisania na rzecz malowania 




środa, 25 czerwca 2025

Nie samym pisaniem człowiek żyje 2

Nie samym pisaniem człowiek żyje, więc... lubię czasami coś zmalować. Albo namalować. Ostatnio "polubiłam się" z akwarelami,, choć nieobcy jest mi również węgiel drzewny. I choć wiem, że moje prace nie są idealne, liczy się sama radość tworzenia oraz przebywania wśród osób, które podzielają tę pasję.