Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2022

Po premierze :)

 Siedzę właśnie i popijam poranną kawę. Oczy wciąż wędrują w stronę leżącej obok mnie książki - mojej wczorajszej premiery. Ta okładka cieszy wzrok :) Zastanawiam się, który z czterech bohaterów tej powieści wędruje przed siebie torami:

  • Ambitny, przebojowy Michał, dla którego kariera muzyczna jest tylko półśrodkiem w drodze do zupełnie innego marzenia?
  • Wychowanek domu dziecka - Witek, który chce osiągnąć sukces po to, by coś udowodnić samemu sobie?
  • Tomasz, chłopak ze wsi, dla którego muzyka jest paszportem do łatwiejszego życia?
  • Nieśmiały Darek, tak bardzo wierny swym uczuciom, że nie dostrzega prawdziwej miłości tuż obok?

Kochani! Zachęcam Was do sięgnięcia po moją najnowszą powieść. Spróbujcie sami dopasować bohatera do okładki. Mnie na razie to nie wychodzi :)




sobota, 29 maja 2021

Rodzina

O czym jest powieść "Jedno życie wystarczy. Czas miłości"? O złożoności naszych uczuć. O tym, jak ważna jest rodzina, nasze korzenie, świat w którym dorastamy. O poszukiwaniu akceptacji oraz swego miejsca w świecie.



sobota, 27 marca 2021

Niespełnienie

 

"Alter ego" bez wątpienia jest historią romantyczną, ale jak to u mnie zwykle bywa, każda opowiadana przeze mnie historia musi mieć drugie dno. Lubię poruszać w powieściach ważne z mojego punktu widzenia problemy. W tym przypadku moją bohaterkę dręczy wielkie niespełnienie
 
 


poniedziałek, 15 lutego 2021

Marzenia o innym życiu

 Marzenia vs rzeczywistość

Życie niejeden raz daje pstryczka w nos i pokazuje, jak bardzo rzeczywistość może odbiegać od marzeń
Moją najnowszą powieść już można nabywać w przedsprzedaży: EMPIK



czwartek, 10 sierpnia 2017

Marzenia

Dawno temu w odległej galaktyce żyła sobie mała marzycielka. Jej największym marzeniem było zostanie pisarką. Układała więc różne historyjki i tworzyła własne książeczki z ilustracjami. Pewnego dnia dziewczynka dorosła i uznała, że czas porzucić dziecięce marzenia. Wyznaczyła sobie cele do osiągnięcia i zaczęła je konsekwentnie realizować. Bo marzenia się spełniają albo nie. A do celu wytrwale dążymy.

Znacie tę opowiastkę?
Tak, to moja mocno skrócona autobiografia. Jej dłuższą wersję opowiadam często na spotkaniach autorskich, podkreślając, jak ważne jest to, aby nie poprzestawać li tylko i wyłącznie na bujaniu w obłokach, ale zacząć zmierzać w wytyczonym kierunku.





Marzenia są ważne. Pomagają nam w trudnych życiowych chwilach. Często determinują naszą przyszłość. I o tym właśnie jest jedna z moich najważniejszych powieści zatytułowana "Noc Perseidów". Przedstawiłam w niej kilkoro dzieci, które wypowiadają swoje marzenia w noc spadających gwiazd. Gdy dzieci dorastają, te marzenia zaczynają się spełniać. Ale czy nadal są aktualne i równie ważne jak przed laty?

A co się dzieje, gdy ktoś usiłuje spełnić swoją dziecinna mrzonkę za wszelką cenę, prąc niemalże po trupach do celu?



Tych, którzy jeszcze nie czytali "Nocy Perseidów" zachęcam do przeczytania tej powieści - nadaje się nie tylko na gorące letnie wieczory. A tych, którzy lekturę mają już za sobą namawiam do ponownego przeczytania.



Przed nami kolejna noc spadających gwiazd. Tym razem najwięcej Perseid będziemy mogli obserwować nocą z 12 na 13 sierpnia. Warto poświęcić trochę czasu i zadrzeć głowę do góry, aby popatrzeć i pomarzyć.

środa, 26 sierpnia 2015

Wersja ostateczna

Dostałam dzisiaj od Wydawnictwa Replika ostateczną wersję okładki do mojej najnowszej powieści.
Jest piękna. Nie mogę się na nią napatrzeć. Mam nadzieję, że zawartość przypadnie Wam do gustu, moi drodzy Czytelnicy.



Ach... a ja znowu żyję oczekiwaniem na wieści...

środa, 12 sierpnia 2015

Noc marzycieli

Czeka nas najpiękniejsza noc sierpnia, wprost wymarzona dla marzycieli.
Noc perseidów.

Ponoć życzenia wypowiadane podczas spadania gwiazdy mogą się spełnić.
Już wiem, o czym będę marzyć, leżąc na huśtawce w moim ogrodzie i patrząc w niebo.




piątek, 30 maja 2014

Radość oczekiwania :)

Chociaż nie znam jeszcze daty premiery, jestem niesamowicie szczęśliwa. Czekam na "Cienie przeszłości" bardzo cierpliwie, lecz czuję coraz większą ekscytację. Dla mnie jest to bardzo ważna powieść - jak ważna wiedzą tylko najbliższe mi osoby.

Marzenia się spełniają - zawsze będę to powtarzać każdemu. Trzeba tylko wytrwale zmierzać w kierunku ich realizacji. Trzeba wytrwałości, samozaparcia, determinacji i pracy. Wiary w siebie i optymizmu.

Wiele mam jeszcze marzeń literackich - tyle, ile pomysłów powstaje w mojej głowie, lecz jeszcze jedno jest wyjątkowo ważne. Słowo daję, że gdy się spełni - kupię drogiego szampana i będę świętować z tymi, których kocham najbardziej. Tym marzeniem jest publikacja "Zerwanych więzi" . Pragnę, aby moje "pierwsze dziecko" wypłynęło w końcu na szerokie wody.
A poniżej banerek, który przygotowało dla mnie Wydawnictwo Replika. Nie wiem jak Wam  - mnie bardzo się podoba :)


czwartek, 10 kwietnia 2014

Dotknąć tęczy

Niebo nad Krakowem zasnuły ciężkie, ołowiane chmury. Co jakiś czas, z różną intensywnością pada deszcz - i tak od przedwczorajszego wieczoru.

Wczoraj po południu na niebie pojawiła się przecudna tęcza - baśniowy most, na którego krańcach można ponoć znaleźć garniec złota.



Wczorajszy dzień był dobry.


niedziela, 19 stycznia 2014

Szczęście wygląda jak bańki mydlane, lecz jest mniej ulotne :)

Deszczowa noc skutecznie ukołysała mnie do snu. To był długi, ciepły sen - nareszcie wstałam wypoczęta i pełna optymizmu.

Mam głowę pełną pomysłów.

Kiedy moje ciało odpoczywało, twórcza część umysłu odwaliła kawał dobrej roboty. Mam pomysł na nową powieść - już napisałam cały konspekt, widzę twarze moich bohaterów, widzę miejsca w których przebywają, słyszę ich głosy i wiem, co mówią.

Jak tylko zakończy się sesja egzaminacyjna zabieram się za pisanie. Mam przeczucie, że pójdzie mi równie łatwo i szybko jak z "Alter ego". Temat bardzo wdzięczny - zupełnie inny niż to, co napisałam do tej pory.

Ta powieść w delikatny sposób będzie poruszała pewien bardzo ważny problem. Już cieszę się na myśl o pisaniu, nie mogę doczekać się chwili, kiedy zacznę!

Szczęśliwa...


środa, 1 stycznia 2014

Anno Domini 2014

Nowy rok - nowe szanse i wyzwania.

Gdybym miała jednym słowem podsumować miniony - użyłabym słowa: oczekiwanie, gdyż tak właściwie wciąż czekałam na jakieś ważne zdarzenia lub wieści.

Czego oczekuję po AD 2014? Sprawy najważniejsze, bez określania priorytetów:
  • Szczęścia rodzinnego
  • Zakończenia przygody zwanej studiami
  • Stabilizacji zawodowej
  • Zbudowania dobrych relacji z Czytelniczkami i Czytelnikami
  • Wydania kolejnej powieści
Postanowienia? Staram się ich nie robić, ale mogę napisać o drobnych marzeniach:
  • Pragnę nadal cieszyć się spokojem i bezpieczeństwem w cieple domowego ogniska, uśmiechniętymi twarzami mojego męża i syna, ciepłym pomrukiem Przemysława Kota.
  • Pragnę przeżyć ten rok wolna od zazdrosnych spojrzeń: wszystko, co osiągnęłam w: życiu osobistym, na studiach, w bieganiu, pisaniu i odchudzaniu osiągnęłam wytrwałością i ciężką pracą - nie było łatwo, nie raz miałam pod górkę, ale dałam radę. Wierzę głęboko, że każdy, kto ma dość dużo determinacji jest w stanie osiągnąć realnie ustalony cel.
  • Pragnę zmierzyć się z królewskim dystansem: 42 km 195 metrów - wiosną, w Krakowie (o ile nie pokryje się to z terminem zjazdu na uczelni, wówczas wystartuję w Warszawie lub innym mieście).
  • Pragnę pisać i wydawać kolejne książki. Wznowić "Zerwane więzi" oraz "Alter ego".
A słowami, które będą mi towarzyszyć w tym roku, jako myśl przewodnia, niech będzie przepiękny cytat z Tuwima:

„Modlę się, Panie, ale nie korzę:
Twarde są słowa modlitwą zrodzone.
Daj mi wytrwania i sił wiele, Boże,
W życiu, co będzie twórcze i szalone.[1]”



[1] Fragment wiersza p. t. „Modlitwa” z tomiku „Czyhanie na Boga” – Julian Tuwim