Fantastyczna promocja w Wydawnictwo Replika! W najbliższych kilku dniach można nabywać dwutomową kontynuację mojej sztandarowej sagi w bardzo atrakcyjnej cenie. Szczegóły znajdziecie na stronie wydawnictwa: LINK
Zapraszam Cię w świat moich książek. Proszę: rozsiądź się wygodnie z filiżanką dobrej kawy i ciastkiem. Polecam zwłaszcza cappuccino z cynamonem. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza. Wszystkie teksty na blogu stanowią moją własność intelektualną. Jeśli chcesz coś zacytować, zrób to z linkiem do mojej strony.
O moich powieściach:
- Alter ego 1
- Alter ego 2
- Bańki mydlane
- Cappuccino z cynamonem
- Cienie przeszłości
- Dom lalek
- Grzechy młodości 1
- Grzechy młodości 2
- Grzechy młodości 3
- Grzechy młodości 4
- Grzechy młodości 5
- Jedno życie wystarczy 1
- Jedno życie wystarczy 2
- Lato o smaku miłości
- Miód na serce
- Niepołomice 1
- Niepołomice 2
- Niepołomice 3
- Noc Perseidów
- Nowe czasy 1
- Nowe czasy 2
- Pełnia szczęścia
- Pociąg do życia
- Przenikanie
- Przezroczyste
- Saga Krynicka 1
- Saga Krynicka 2
- Saga krynicka 3
- Saga krynicka 4
- Sandomierskie wzgórza 1
- Sandomierskie wzgórza 2
- Sandomierskie wzgórza 3
- Sandomierskie wzgórza 4
- Sandomierskie wzgórza 5
- Spacer Aleją Róż 1
- Spacer Aleją Róż 2
- Spacer Aleją Róż 3
- Spacer Aleją Róż 4
- Spacer Aleją Róż 5
- Ta sama rzeka
- Tam gdzie rodzi się miłość
- Tam gdzie rodzi się zazdrość
- W cieniu niewoli 1
- Wszystkie kształty uczuć
- Zaginiona melodia
- Zanim odszedł
- Zerwane więzi
- opowiadania
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowe czasy 2. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowe czasy 2. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 14 listopada 2022
piątek, 8 lipca 2022
Szymczakowie i Pawłowscy powracają!
Szymczakowie oraz Pawłowscy powrócą już w lipcu w nowej odsłonie :) Podobają się Wam okładki wznowienia? Ja jestem nimi zachwycona - Wydawnictwo Replika wykonało kawał dobrej roboty!
poniedziałek, 6 czerwca 2022
Będzie się działo!
Kiedy autorka po kilku latach od publikacji czyta własną powieść to znak, że w związku z nią będzie się działo coś miłego.
Uprzedzając Wasze pytania: nie, nie wchodzi w grę pisani kontynuacji, choć wiele osób o to dopytuje. Przyznaję, że po przeczytaniu "Nowych czasów" wciąż widzę w tej historii ogromny potencjał, a w mojej głowie układają się dalsze losy Szymczaków oraz Pawłowskich.
Na razie jednak w Wydawnictwo Replika szykuje się II wydanie w prześlicznych okładkach. Zapewne za kilka dni będę mogła zaprezentować je publicznie, a uwierzcie mi, są naprawdę cudne! A ponieważ dokładam starań, by moja praca była wykonywana jak najlepiej, sprawdzam tekst pod kątem ewentualnych poprawek kosmetycznych. I wiecie co? Zdarzyło mi się kilka razy parsknąć śmiechem (Ach, ten Wawrzyniec Pawłowski z jego łakomstwem) i... uronić łzy wzruszenia. A przecież sama napisałam ten tekst :)
czwartek, 14 lutego 2019
Radio Plus
Dzisiaj miałam przyjemność gościć w Radiu Plus, które objęło patronatem medialnym cykl "Nowe czasy". 15 lutego tuż po godzinie 19:00 będzie można posłuchać wywiadu, który przeprowadziła ze mną Agata Petela.
Dla słuchaczy Wydawnictwo Replika ufundowało kilka kompletów powieści - oczywiście wszystkie są z moimi dedykacjami.
On line: KLIK
Na stronie głównej należy poszukać przycisku "Włącz Radio"
a następnie wybrać miasto Kraków
Zapraszam do wysłuchania rozmowy :)
Dla słuchaczy Wydawnictwo Replika ufundowało kilka kompletów powieści - oczywiście wszystkie są z moimi dedykacjami.
On line: KLIK
Na stronie głównej należy poszukać przycisku "Włącz Radio"
a następnie wybrać miasto Kraków
Zapraszam do wysłuchania rozmowy :)
środa, 13 lutego 2019
Przeminą smutne dni
Wczoraj była premiera powieści "Przeminą smutne dni". Jest to drugi tom cyklu "Nowe czasy", stanowiącego bardzo luźną kontynuację sagi "Spacer aleją Róż". Po powieści z tego cyklu mogą śmiało sięgnąć te osoby, które nie czytały wcześniejszych pięciu tomów.Tym razem jest to koniec nowohuckich historii. Pomimo bardzo ciepłego i pozytywnego odbioru całości, postanowiłam (przynajmniej na razie, bowiem czytelnicy już zaczynają prosić o więcej) pożegnać rodziny Szymczaków oraz Pawłowskich. Nie ukrywam, że bardzo się z nimi zżyłam. Na napisanie tego cyklu poświęciłam grubo ponad dwa lata wytężonej pracy.
W tym miejscu chciałabym podziękować Wydawnictwu Replika za niezwykle owocną współpracę. Właścicielom, pracownikom oraz współpracownikom wydawnictwa należy się gromkie:
Osobno chciałabym wyrazić wdzięczność wobec tych osób, które niestrudzenie podrzucały mi różne nowohuckie ciekawostki i fotografie, a także tym, które wykonywały piękne zdjęcia moim powieściom.
Dziękuję wszystkim czytelnikom, którzy przez siedem tomów spacerowali
ze mną nowohucką aleją Róż. Wasze ciepłe słowa dodawały mi skrzydeł
podczas pracy! To dla Was zasiadałam każdego dnia przed komputerem by tworzyć kolejne rozdziały i tomy tekstu.Kolejny uśmiech przesyłam osobom, które przyczyniły się do promocji całego cyklu oraz jego poszczególnych części: przedstawicielom prasy, radia i telewizji, blogerkom recenzentkom oraz czytelnikom, którzy za pomocą mediów społecznościowych dzielili się z innymi osobami przemyśleniami i odczuciami po lekturze.
Wielkie czerwone serce należy się administratorkom mojego fanklubu działającego na Facebooku: "Fani książek Edyty Świętek" - dziewczyny, jestem szczęśliwa, że tak bardzo mnie wspieracie!

Słowa podziękowania należą się także moim bliskim, którzy z anielską cierpliwością znosili mnie w tym czasie. Przepraszam za każde przypalone danie oraz za to, ze wciąż terroryzowałam Was opowiadaniami o mojej pracy twórczej oraz nowohuckich ciekawostkach. Wiem, że nie macie o to do mnie żalu, ponieważ mój dom przesiąknięty jest na wskroś literaturą :)
poniedziałek, 21 stycznia 2019
Dzień Babci, Dzień Dziadka :)
Wczoraj świętowaliśmy Dzień Babci, dzisiaj przypada Dzień Dziadka.
Mówi się, że Pan Bóg nie mógł być wszędzie i dlatego stworzył babcię. Coś w tym jest :)
sobota, 12 stycznia 2019
czwartek, 10 stycznia 2019
Radość oczekiwania
Niewiarygodne, jak szybko upłynęły mi ostatnie dwa miesiące. Dopiero teraz widzę wielką przerwę w "blogowaniu". Mogę zdradzić tylko tyle, że nie próżnowałam w tym czasie, gdyż końcówka jesieni upłynęła mi na załatwianiu niezwykle ważnych spraw i prowadzeniu negocjacji, których owoce niebawem ujrzą światło dzienne.
Do premiery II tomu cyklu "Nowe czasy" zatytułowanego "Przeminą smutne dni" zostało niewiele ponad miesiąc.
Dzisiaj odesłałam do wydawnictwa plik z ostatnimi poprawkami, lada dzień tekst pójdzie do druku. A mnie nie pozostaje nic innego, jak z ekscytacją oczekiwać na kolejną książkę z wydrukowanym na okładce moim imieniem i nazwiskiem.
O czym będzie ta powieść? Na pewno o trudnym dojrzewaniu i wchodzeniu w dorosłość. O poczuciu odpowiedzialności za siebie oraz innych.
Do premiery II tomu cyklu "Nowe czasy" zatytułowanego "Przeminą smutne dni" zostało niewiele ponad miesiąc.
Dzisiaj odesłałam do wydawnictwa plik z ostatnimi poprawkami, lada dzień tekst pójdzie do druku. A mnie nie pozostaje nic innego, jak z ekscytacją oczekiwać na kolejną książkę z wydrukowanym na okładce moim imieniem i nazwiskiem.
O czym będzie ta powieść? Na pewno o trudnym dojrzewaniu i wchodzeniu w dorosłość. O poczuciu odpowiedzialności za siebie oraz innych.
niedziela, 21 października 2018
Przeminą smutne dni
Niedawno otrzymałam z Wydawnictwa Replika projekt okładki na drugi tom cyklu "Nowe czasy". Akurat ostatnio byłam w ciągłym biegu oraz rozjazdach, więc w całym tym zamieszaniu zapomniałam pochwalić się nią tutaj.
II tom cyklu będzie nosił bardzo optymistyczny tytuł "Przeminą smutne dni". A tak wygląda lico okładki:
II tom cyklu będzie nosił bardzo optymistyczny tytuł "Przeminą smutne dni". A tak wygląda lico okładki:
piątek, 17 sierpnia 2018
Mam wspaniałe czytelniczki (czyli o pewnym prezencie z przymrużeniem oka)
Dzisiaj będzie takie małe chwalipięctwo :)
Często zdarza się, że czytelnicy piszą do mnie maile, wiadomości w facebookowym messengerze lub listy przysyłane pocztą tradycyjną. Dostaję od Was kartki świąteczne i urodzinowe, które niezmiennie bardzo mnie cieszą. Najczęściej dzielicie się ze mną wrażeniami po przeczytanej lekturze, ale zdarza się także, że piszecie o swoich sprawach, lub opowiadacie jakieś piękne historie.
Przechowuję Wasze listy, kartki i wszystkie drobiazgi, które docierają wraz z nimi.
Mam w domu osobny pokój, który nazywam pracownia literacką - to w nim jest miejsce pracy twórczej. Mieści się tam także kilka regałów z książkami oraz wszystkie skarby pochodzące od czytelników.
Ostatnio na moim biurku wylądował taki przyjemniaczek:
Zając dotarł wraz z krótkim liścikiem (a właściwie kartką) od jednej z dziewczyn, które aktywnie udzielają się w Facebookowej gupie "Fani książek Edyty Świętek". Na cześć ofiarodawczyni maskotka została nazwana Martin ZAJONC (pisownia zamierzona) i otrzymała etat nadwornego dyrektora nadzoru drukowania, a to z tej racji, że najwygodniej siedzi mu się na drukarce.
Nazajutrz rano zamierzałam kontynuować pracę nad drugim tomem powieści o roboczym tytule "Nie czas na łzy". Wchodzę do pracowni i co widzę?
Otóż zastałam taki widok:
Ktoś urządził sobie regularną bibę!
Pijany Zajonc chłepce Jacka Danielsa, żubr ululał się żubrówką, króliczek wielkanocny i misiek żłopią browary. Przyplątała się nawet jakaś mysz i próbuje dobrać się do łiskacza. KONCIK LITERACKI... ta! Nawet ortografia wysiadła.
I powierz tu, człowieku, stanowisko dyrektorskie ZAJONCOWI, ech...
A we wszystko wmieszał się jeszcze... Pan Tadeusz!
Podejrzenie o organizację libacji padło na padło na Zajonca, wszak tylko on jest nowy w tym towarzystwie, a do tej pory nikt nie sprawiał kłopotów. Zresztą mój osobisty małżonek od samego początku twierdził, że ten typek jest jakiś mętny i będą z nim kłopoty.
Niemniej jednak Martin szybko wyciągnął wnioski ze swojego postępowania. Po tej całej aferze alkoholowej Zajonc i mysz postanowili się zrehabilitować. Przez noc przeczytali świetną powieść i podpowiadają mi, bym później napisała coś na temat tej książki i poleciła jej lekturę innym czytelnikom.
Często zdarza się, że czytelnicy piszą do mnie maile, wiadomości w facebookowym messengerze lub listy przysyłane pocztą tradycyjną. Dostaję od Was kartki świąteczne i urodzinowe, które niezmiennie bardzo mnie cieszą. Najczęściej dzielicie się ze mną wrażeniami po przeczytanej lekturze, ale zdarza się także, że piszecie o swoich sprawach, lub opowiadacie jakieś piękne historie.
Przechowuję Wasze listy, kartki i wszystkie drobiazgi, które docierają wraz z nimi.
Mam w domu osobny pokój, który nazywam pracownia literacką - to w nim jest miejsce pracy twórczej. Mieści się tam także kilka regałów z książkami oraz wszystkie skarby pochodzące od czytelników.
Ostatnio na moim biurku wylądował taki przyjemniaczek:
Zając dotarł wraz z krótkim liścikiem (a właściwie kartką) od jednej z dziewczyn, które aktywnie udzielają się w Facebookowej gupie "Fani książek Edyty Świętek". Na cześć ofiarodawczyni maskotka została nazwana Martin ZAJONC (pisownia zamierzona) i otrzymała etat nadwornego dyrektora nadzoru drukowania, a to z tej racji, że najwygodniej siedzi mu się na drukarce.
Nazajutrz rano zamierzałam kontynuować pracę nad drugim tomem powieści o roboczym tytule "Nie czas na łzy". Wchodzę do pracowni i co widzę?
Otóż zastałam taki widok:
Ktoś urządził sobie regularną bibę!
Pijany Zajonc chłepce Jacka Danielsa, żubr ululał się żubrówką, króliczek wielkanocny i misiek żłopią browary. Przyplątała się nawet jakaś mysz i próbuje dobrać się do łiskacza. KONCIK LITERACKI... ta! Nawet ortografia wysiadła.
I powierz tu, człowieku, stanowisko dyrektorskie ZAJONCOWI, ech...
A we wszystko wmieszał się jeszcze... Pan Tadeusz!
Podejrzenie o organizację libacji padło na padło na Zajonca, wszak tylko on jest nowy w tym towarzystwie, a do tej pory nikt nie sprawiał kłopotów. Zresztą mój osobisty małżonek od samego początku twierdził, że ten typek jest jakiś mętny i będą z nim kłopoty.
Niemniej jednak Martin szybko wyciągnął wnioski ze swojego postępowania. Po tej całej aferze alkoholowej Zajonc i mysz postanowili się zrehabilitować. Przez noc przeczytali świetną powieść i podpowiadają mi, bym później napisała coś na temat tej książki i poleciła jej lekturę innym czytelnikom.
poniedziałek, 6 sierpnia 2018
Najbliższe plany
Wiem, że część z moich czytelników z zapartym tchem czekała na moment, gdy uchylę rąbka tajemnicy na temat moich dalszych planów literackich. Mogę więc w końcu zdradzić, że zgodnie z zapowiedzią z wiosennego wywiadu dla znanego portalu internetowego, który możecie sobie przypomnieć klikając tutaj WYWIAD, już niedługo ukażą się następne powieści mojego autorstwa. Dzisiaj podpisałam umowy na dwuczęściowy cykl powieści nawiązującej klimatycznie do sagi "Spacer aleją Róż".
Tym razem fabuła będzie rozgrywała się w realiach młodego kapitalizmu z lat 90-tych ubiegłego wieku. Powieści, na razie zatytułowane roboczo "Nie czas na łzy" będzie można czytać bez znajomości wcześniejszych pięciu tomów, choć opowiadają o najmłodszym pokoleniu rodzin Szymczaków oraz Pawłowskich.
O tym, jak docelowo będą zatytułowane powieści oraz kiedy dokładnie nastąpi premiera I tomu poinformuję już niebawem.
Tym razem fabuła będzie rozgrywała się w realiach młodego kapitalizmu z lat 90-tych ubiegłego wieku. Powieści, na razie zatytułowane roboczo "Nie czas na łzy" będzie można czytać bez znajomości wcześniejszych pięciu tomów, choć opowiadają o najmłodszym pokoleniu rodzin Szymczaków oraz Pawłowskich.
O tym, jak docelowo będą zatytułowane powieści oraz kiedy dokładnie nastąpi premiera I tomu poinformuję już niebawem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















