piątek, 8 lipca 2022

poniedziałek, 4 lipca 2022

36

 Poszło!!!

Plik z tekstem mojej 36 powieści trafił parę minut temu do wydawcy. Nareszcie mogę sobie pozwolić na małe wakacje, relaks z książką i moimi zwierzaczkami :)





piątek, 1 lipca 2022

Zapowiedź jesienna

 - Parasol noś i przy ładnej pogodzie - powiedziała Mama Żabusia do swojej małej Żabci. A później jeszcze dodała: - Niezależnie od aury warto spędzić czas z książką w dłoni. Latem, rzecz jasna, na świeżym powietrzu.

U mnie z nieba leje się żar, więc ten parasol ma sens, ponieważ szukam odrobiny cienia. Upał upałem, ale pracować trzeba. W przerwie pomiędzy wyjazdami na spotkania autorskie dopieszczam tekst powieści, która powinna ukazać się jeszcze jesienią nakładem wydawnictwa Skarpa Warszawska. Goni mnie czas, więc mało się tutaj udzielam.



Zapowiedź

 Podczas ostatnich spotkań autorskich, w których brałam udział, padały pytania o moje plany literackie na najbliższy okres. Czytelnicy z Lipy, Zaklikowa, Góry Kalwarii i Baniochy już wiedzą, dzisiaj napomknę również Wam :)

Wkrótce do poniższego stosiku wydanego nakładem PASCAL dołączy trzeci tytuł! Jeszcze nie mogę ujawniać szczegółów, ale mam nadzieję, że niebawem dostanę zielone światło na zaprezentowanie najnowszej okładki.

Będzie piękna i idealnie pasująca do treści :)



poniedziałek, 6 czerwca 2022

Będzie się działo!

 Kiedy autorka po kilku latach od publikacji czyta własną powieść to znak, że w związku z nią będzie się działo coś miłego.


Uprzedzając Wasze pytania: nie, nie wchodzi w grę pisani kontynuacji, choć wiele osób o to dopytuje. Przyznaję, że po przeczytaniu "Nowych czasów" wciąż widzę w tej historii ogromny potencjał, a w mojej głowie układają się dalsze losy Szymczaków oraz Pawłowskich.
Na razie jednak w Wydawnictwo Replika szykuje się II wydanie w prześlicznych okładkach. Zapewne za kilka dni będę mogła zaprezentować je publicznie, a uwierzcie mi, są naprawdę cudne! A ponieważ dokładam starań, by moja praca była wykonywana jak najlepiej, sprawdzam tekst pod kątem ewentualnych poprawek kosmetycznych. I wiecie co? Zdarzyło mi się kilka razy parsknąć śmiechem (Ach, ten Wawrzyniec Pawłowski z jego łakomstwem) i... uronić łzy wzruszenia. A przecież sama napisałam ten tekst :)