Rozstania bywają trudne.
Przyznaję, że wyjątkowo mocno przywiązałam się do Eustachego, jednego z bohaterów cyklu „Sandomierskie wzgórza”. Praca nad tą postacią sprawiła mi ogrom satysfakcji. Eustachy przebywa długa drogę - dosłownie i w przenośni. Zmienia się na oczach czytelników, dojrzewa, otwiera na innych ludzi. Z wolna ujawnia swe liczne sekrety i z tajemniczego dzikusa o szemranym wyglądzie staje się szanowanym obywatelem Sandomierza.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz