środa, 24 kwietnia 2019

Dwudziesta pierwsza :)

Parę minut temu wysłałam do Wydawnictwa Replika tekst mojej dwudziestej pierwszej powieści.
Mam nadzieję, że "oczko" przyniesie mi szczęście. Chciałabym, aby "Grzechy młodości" (na razie jest to tytuł roboczy, lecz mam nadzieję, że zostanie zaakceptowany) zostały przyjęte przez czytelników równie ciepło, co "Spacer aleją Róż" oraz "Nowe czasy".

Ależ jestem szczęśliwa. Teraz mam w perspektywie cztery dni na relaks, reset i przemyślenie II tomu. W poniedziałek chcę rozpocząć pisanie kolejnej części.

Przez ostanie dni byłam tak bardzo zapracowana, że musiałam zrezygnować z wielu innych spraw, choćby z prowadzenia bloga. Nałożyła mi się redakcja a potem korekta "Domu lalek" i jednoczesne wykańczanie pierwszego tomu. Z tego wszystkiego pominęłam milczeniem niezwykle ważną sprawę, a mianowicie powrót "Baniek mydlanych" na półki w księgarniach.

O wznowieniu tej niewielkiej objętościowo powieści miałam przyjemność opowiadać słuchaczom Radia Plus, które objęło ją swoim patronatem medialnym.


Z Agatą Petelą - sympatyczną redaktorką, z którą uwielbiam rozmawiać :)



Na zachętę dla czytelników - krótkie cytaty z powieści:






piątek, 22 marca 2019

Autorka czyta

Wczoraj dotarła do mnie książka z Wydawnictwa Replika. Jest tak pięknie wydana, że wzbudza mój zachwyt samym wyglądem. Twarda oprawa z obwolutą, wewnątrz kremowy papier i liczne przedruki fotografii.
 
Historia przedstawiona w tej powieści jest prawdziwa, zaprezentowana w postaci wspomnień.
Boję się zacząć lekturę, ponieważ wiem, że będzie bolało. Ale takie tytuły są ważne, więc najbliższe wieczory mam już zagospodarowane.
 
 Opis wydawcy:


Cztery lata piekła w relacji naocznego świadka.
Wydaje się, że o Auschwitz powiedziano już dość. Jednak wspomnienia Stanisława Głowy dowodzą, iż jest to temat, który, zgłębiany choćby wielokrotnie, nigdy nie przestanie zadziwiać i przerażać.
Głowa przeżył w KL Auschwitz blisko cztery lata i zrobił tam swoistą „karierę”. Dzięki umiejętnościom, obrotności, sprzyjającym okolicznościom oraz ludziom – czasem nawet wbrew sobie – „awansował” na kolejne stanowiska. Na nich nie tylko mógł przetrwać we względnie lepszych warunkach, ale także konspirować i obserwować, a w końcu opisać funkcjonowanie różnych członów obozu, przeplatając swą relację obrazami z życia codziennego.
Charakteryzuje więc szczegółowo rozkład dnia, tamtejsze praktyki, obozowych strażników – sadystów i sprzyjających więźniom. Nie waha się przed wskazywaniem wszelkich przejawów tchórzostwa, ale i bohaterstwa, jakie napotkał. Stąd też obraz, który rysuje, nie jest czarno-biały.
Dostaje się tym, którzy utracili swe człowieczeństwo, na hołd zasługują ci, którzy hart ducha zachowali. Bezimienna większość w tle tworzy ludzką masę, podlegającą mechanizmowi wyniszczającej pracy w fabryce śmierci.
Autor nie oddaje oczywiście całości obozowego życia, ale jego opis jest bardzo szeroki, a nadto rzeczowy, treściwy i bezpośredni. Nie obawia się nazywać spraw i sprawców po imieniu. Dzięki temu właśnie jego wspomnienia wywierają ogromne wrażenie.

Główny tekst wspomnień uzupełniony został w niniejszej książce treścią artykułów i dokumentów spisanych w innym czasie przez Stanisława Głowę, a w których rozwija on i pogłębia niektóre wątki obozowe.
Opracowanie zilustrowano zdjęciami z archiwów rodziny.