czwartek, 12 grudnia 2013

Facebook



Małe przypomnienie :)


Zapraszam wszystkich do "polubienia" mojej strony autorskiej na Facebooku. A do życzliwych osób zwracam się z prośbą - Kochani, polecajcie moją stronę swoim znajomym.

Z góry dziękuję za wszelką aktywność.




środa, 11 grudnia 2013

Szczypta magii

Opowiadałam o niezwykłym zbiegu okoliczności, jaki towarzyszył wydaniu "Zakręconego życia Madzi Kociołek"? Chyba nie.

Będzie trochę dziwnie - uprzedzam :)

Parę lat temu straciłam tatę. Nie będę wchodzić w szczegóły dotyczące oczywistych relacji :) Powiem tylko tyle: wysyłając "Madzię" w świat poprosiłam tatę o pomoc  - trzymanie kciuków.

Dokładnie w dniu imienin mojego taty otrzymałam ostateczną decyzję ws. wydania książki. Pomyślałam wtedy, że widać taka niespodzianka od losu i prezent, który otrzymałam z zaświatów: na jego imieniny. Jakież było moje zdumienie, gdy okazało się, że premiera książki została wyznaczona na... dzień moich imienin!

Przypadek? Jeśli tak, to bardzo zaskakujący.

Ostatecznie jednak termin premiery został przesunięty o jeden dzień, jednakże ta szczególna data, która ukazała się jako pierwsza już na zawsze pozostanie w mej pamięci.


wtorek, 10 grudnia 2013

Rozstrzygnięcie konkursu mikołajkowego

Serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które wzięły udział w konkursie mikołajkowym.
Zgromadziłam wszystkie wpisy na ten temat, które pojawiły się w komentarzach na obydwu moich blogach oraz profilach FB.

Mam ogromną przyjemność poinformować, że przed momentem odbyło się losowanie książki "Zakręcone życie Madzi Kociołek".

Uwaga! Uwaga!

Szczęśliwą wylosowaną jest... tajemnicza Anna U, która pozostawiła swój ślad tutaj:
http://edyta-swietek.blogspot.com/2013/11/madzia-ma-powodzenie.html?showComment=1385502500657#c261204643231535301

Zwyciężczyni serdecznie gratuluję i proszę o kontakt poprzez e-maila: edytaswietek@wp.pl w celu uzgodnienia dedykacji oraz adresu wysyłki.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Bezsenność

Noc. Ciemno. Po suficie sypialni pełgają tajemnicze cienie. Za oknem ostatnie echo Ksawerego kołysze dzwonkami feng shui. Lubię słuchać tego delikatnego brzęczenia. Zamykam oczy, lecz mimo zmęczenia zdrajca sen nie przychodzi. W głowie - zamiast postaci z książek przesuwają mi się ciągi jakichś skomplikowanych wzorów.

Układam się na boku w nadziei, że prędzej zasnę. Nic z tego.

Kiedy znów przekręcam się na plecy przychodzi Przemysław Kot. Mości się na moim brzuchu, podsuwa łepetynę do pogłaskania. Mrrrrrrruczy. Później układa pyszczek na moich dłoniach i też zapada w sen.

Godzina mija za godziną.
Nie śpię.

Słucham spokojnego oddechu męża, dzwonków kołysanych wiatrem, kociego mruczenia.

Dzwoni budzik - czas wstać.

Noc, jak dziesiątki innych... Z tą różnicą, że zazwyczaj zamiast matematycznych symboli w mojej głowie krążą widma postaci, o których piszę bądź pisałam książki.


niedziela, 8 grudnia 2013

Dwa tygodnie

Ostatnie dwa tygodnie były bardzo intensywne. Nałożyło mi się kilka ważnych spraw na raz. Niestety, na wypoczynek nadal się nie zanosi - mam do napisania dwie prace zaliczeniowe oraz rozdział pracy dyplomowej na studia. Nie po raz pierwszy marzę o tym, aby doba była dłuższa.