wtorek, 17 września 2013

"Przebiegła" powieściopisarka :)

Po półmaratonie wadowickim nie straszne mi żadne przeszkody, więc wczoraj zapisałam się na Bieg Trzech Kopców w Krakowie.

cdc52af9c2d2fbe90bc9b643516db478.jpg

Biegajcie ludziska, biegajcie!!!
Obok czytania jest to najmilsza forma spędzania wolnego czasu i niesie za sobą same korzyści:
  • zdrowie
  • kondycję
  • endorfiny
  • satysfakcję z pokonywania własnych słabości :)

Radośc do łez

Chyba nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie tego, co czuje autor, trzymający w dłoniach swoją świeżo wydaną książkę. Szelest kartek, zapach farby drukarskiej i papieru, gładka powierzchnia okładki, szata graficzna... Ten moment, gdy czuję namacalnie, że ziściło się jedno z moich największych pragnień!

Łezka kręcąca się w oku...

Jest radość.

radosc-uchodzaca-z-tanczacej-kobiety.jpg
źródło obrazka: tapety.joe.pl

Ta dam!!! Nadszedł upragniony dzień!

Hura!!! Doczekałam się: Madzia wkracza w szeroki świat. Idzie biedactwo pomiędzy ludzi z pewną nieśmiałością (normalne, przecież to strasznie nieśmiałe dziewczę). Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że nie przyniesie mi wstydu.

A tak serio: drogie Czytelniczki, mili Czytelnicy - od dzisiaj można nabyć

"Zakręcone życie Madzi Kociołek"

Pytajcie o Madzię w księgarniach - również w Empiku :)

Oczywiście na moim Facebook-owym profilu nadal trwa konkurs, w którym można wylosować egzemplarz autorski (z autografem uczynionym własnoręcznie przez moją skromną osobę) - nie trzeba w to wkładać wiele wysiłku - wystarczy kliknąć w opcję "udostępnij" i cierpliwie poczekać na wynik losowania. Losowanie odbędzie się 1 października 2013 roku a filmik i informację o wynikach zamieszczę zarówno na blogu jak i Facebooku.

Dziękuję wszystkim życzliwym, którzy już udostępnili informację o książce oraz tym, którzy zrobią to w najbliższym czasie.

madzia_bridget.png

Wczoraj otrzymałam od Wydawnictwa Szara Godzina http://www.szaragodzina.pl/ pakiet z egzemplarzami autorskimi i ku mojej ogromnej radości oraz zaskoczeniu przekazano mi więcej egzemplarzy, niż zostało to uzgodnione w umowie.
Serdecznie dziękuję Wydawnictwu za dodatkowe książki. Dzięki tej wspaniałomyślności mogę przeznaczyć dodatkowy egzemplarz na moją Facebookową  akcję:

Uwaga! Uwaga!

Jedna z wylosowanych osób otrzyma dodatkowy egzemplarz powieści, który będzie mogła przekazać w prezencie swojej: przyjaciółce, mamusi, koleżance, sąsiadce - komu zechce - również z moją dedykacją.

poniedziałek, 16 września 2013

Rodzina na starcie :)

Miałam bardzo intensywny weekend. W sobotę przez cały dzień w trójkę relaksowaliśmy się w basenach geotermalnych (masaże, sauna, jacuzzi i inne atrakcje).



W niedzielę natomiast, całą rodziną (wraz z zaprzyjaźnionym sąsiadem :) ) stanęliśmy na starcie XXXIV Biegu Powsinogi w Wadowicach.
Ja, mąż i kolega biegliśmy w półmaratonie (21,097 km), syn w biegu dla młodzieży 1,5 km.
Warunki były ciężkie: bardzo trudna trasa - pierwsze 10 km niemalże cały czas pod górę, w pełnym słońcu. Później, ku ogromnej radości biegaczy :) słońce łaskawie schowało się za chmury i trasa była zdecydowanie łatwiejsza. Mój mąż i sąsiad (znacznie lepiej zaprawieni w bojach niż ja) orzekli jednogłośnie - ze to był najcięższy półmaraton, w jakim biegli. Mam więc ogromną satysfakcję, że dałam radę.

Optymizm na godzinę przed startem:
Zdjęcie-0068.jpg

Rodzina biegaczy w komplecie:
Zdjęcie-0070.jpg

Niestety, nie mam jeszcze zdjęć z samego biegu, ale jest fotka zrobiona pięć minut po finiszu :) - relaks:
Zdjęcie-0076.jpg

Numer startowy:
Zdjęcie-0077.jpg

Symboliczne trofeum:
Zdjęcie-0078.jpg
A czas, w którym pokonałam dystans to 2 godziny, 33 minuty i 44 sekundy - może nie powala na kolana, ale to był mój debiut w półmaratonie i zważywszy na ciężkie warunki oraz morderczą trasę - jestem z siebie dumna :) Dałam radę!!! Hura!

Drodzy ludzie: wyjdźcie z domu i zacznijcie biegać - naprawdę warto!!!

czwartek, 12 września 2013

4 dni :)

Jeśli chcesz powstrzymać upływ czasu - pokaż mu, że z niecierpliwością na coś oczekujesz - wówczas na pewno będzie się dłużył - tak to mniej więcej ujął mój mąż, gdy po raz milionowy powiedziałam mu, ze nie mogę się doczekać na książkę.
Madzia Kociołek nadchodzi - coraz żwawiej i energiczniej :)
Moją akcję promocyjną na Facebooku zasila coraz liczniejsze grono - wszystkim tym osobom z serca dziękuję i życzę powodzenia w losowaniu książek. Również Wydawnictwo kibicuje wszystkim udostępniającym:

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=435348266586523&set=a.194958683958817.42876.191913224263363&type=1&theater

A ja... czekam. I odliczam czas.

madzia_bridget.png