Jeszcze tylko miesiąc dzieli nas od powrotu drukowanej wersji sagi "Niepołomice" na półki w księgarniach. Prócz tego czytelnicy mają do dyspozycji audio- oraz e-booki 🙂
Nowa szata graficzna, ta sama treść.
Zapraszam Cię w świat moich książek. Proszę: rozsiądź się wygodnie z filiżanką dobrej kawy i ciastkiem. Polecam zwłaszcza cappuccino z cynamonem. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza. Wszystkie teksty na blogu stanowią moją własność intelektualną. Jeśli chcesz coś zacytować, zrób to z linkiem do mojej strony.
Jeszcze tylko miesiąc dzieli nas od powrotu drukowanej wersji sagi "Niepołomice" na półki w księgarniach. Prócz tego czytelnicy mają do dyspozycji audio- oraz e-booki 🙂
Nowa szata graficzna, ta sama treść.
Mówią, że nie szata zdobi człowieka. Podobnie rzecz ma się z okładkami książek.
Ale czy na pewno?
Okładka, choć jest opakowaniem książki, także ma znaczenie.
Jedno jest pewne - ta szata graficzna idealnie wpasowała się w mój gust. Uwielbiam taką kolorystykę ❤
Jak powstał ten projekt? Oto słowa twórców:
Nowa odsłona emocji sagi „Niepołomice” - „Zniewoleni” dla Skarpa Warszawska i Edyta Świętek - pisarka.
Z ogromną radością przedstawiamy projekt okładki do wznowionego wydania sagi „Niepołomice” Edyty Świętek – „Zniewoleni”, przygotowany przez nasze studio.
To wydanie zyskało zupełnie nową szatę graficzną, która ma za zadanie odświeżyć tę niezwykłą historię i nadać jej współczesny, szlachetny blask. Zależało nam na stworzeniu oprawy, która nie tylko chroni tekst, ale staje się dla niego estetycznym schronieniem.
Kilka słów ode mnie:
Projektując tę okładkę, chciałam uciec od dosłowności. Postawiłam na subtelną paletę lawendy i złamanej bieli, by oddać oniryczny klimat dawnych Niepołomic. Dla mnie ta okładka to coś więcej niż obraz. To wizualna brama do emocji bohaterów, którą zamknęłam w eleganckiej, niemal jubilerskiej ramie.
Wierzę, że dzięki tej nowej formie, książka stanie się nie tylko lekturą, ale i pięknym przedmiotem w Waszych domowych bibliotekach.
Zapraszamy do odkrycia tej historii na nowo. 📖💜
Źródło: https://www.facebook.com/LUNADesignStudioBooks
Dzień dobry, kochani!
Często zadajecie mi pytania o wyczerpany nakład sagi „Niepołomice”, więc mam dla Was nowinę: otóż w tym roku całość zostanie wznowiona. Na stronie wydawnictwa Skarpa Warszawska już ruszyła przedsprzedaż I tomu w nowej szacie graficznej.
Jakoś tak się utarło, że mniej więcej raz na kwartał w piątkowe popołudnie wysyłam do wydawnictwa tekst nowo napisanej powieści. Ten dzień nadszedł dzisiaj ku mej ogromnej radości. Na razie nie chcę ujawniać szczegółów, więc zostawiam wyłącznie zdjęcie z inspiracjami oraz materiałami źródłowymi 😀 Wyroby ceramiczne z gliny wypalonej jako biskwit oraz świeczniki to moje rękodzieło. Szydełkowy bukiet oraz pudełeczko ze słonecznikami otrzymałam w darze od czytelników.
Ta dam!
Jako że Walentynki tuż tuż, dostałam od Wydawnictwa MANDO zielone światło i mogę się pochwalić okładką najnowszej powieści.
Tym razem zapraszam moich cudnych czytelników do dziewiętnastowiecznej Galicji, na ziemiach której moi bohaterowie będą przeżywali miłosne uniesienia, walczyli z zaborcami i zmagali się z różnymi przeciwnościami losu.
Opis Wydawcy:
"Poruszająca opowieść o kobietach uwięzionych w konwenansach, mężczyznach rozdartych między przyjemnością a obowiązkiem oraz miłości tak silnej, że potrafi zachwiać porządkiem świata. W dworskim świecie nazwisko znaczy więcej niż szczęście, a honor potrafi zdławić najczulsze uczucia. Za eleganckimi fasadami kryją się sekrety, niespełnione pragnienia i dramaty rozgrywane w ciszy."
Całość będzie złożona z dwóch tomów, pierwszy z nich będzie miał premierę 15 kwietnia 2026 r. Drugi latem bieżącego roku.
Książka jest już w przedsprzedaży na stronie wydawnictwa
„Łąki kwitnące purpurą” wróciły na półki w księgarniach w nowej pięknej odsłonie. Dla mnie to ogromna radość, że saga „Spacer Aleją Róż” zyskuje drugie życie.
Marcjanna, bohaterka „Sandomierskich wzgórz” uwielbiała wypiekanie ciast oraz innych słodkości. Myślę, że smażyła pyszne pączki. Dziś tłusty czwartek, czyli dzień, gdy nie wstydzimy się łakomstwa.
Bieżący rok będzie obfitował w premiery oraz wznowienia moich powieści. Już niebawem ponownie trafi do sprzedaży II tom sagi "Spacer Aleją Róż". Powieści "Łąki kwitnące purpurą" wyglądajcie w połowie lutego.
Ależ mi się podoba ta okładka! Czuję, że całość pięknie będzie wyglądała na półce :)
Pierwsze koty za płoty!
W tym roku wyjątkowo szybko nadarzyła się okazja do pierwszego spotkania z czytelnikami.
Poniżej fotorelacja z Rybnika. Zdjęcia pochodzą ze strony biblioteki.
Tym razem wyjątkowo nie o książkach, lecz o świecie iluzji
Zabawa z AI.
Chciałam przez chwilę poczuć się jak gwiazda filmowa, co dało poniższe rezultaty :)
I tylko trochę przeraża mnie myśl o tym, jak mocno sztuczna inteligencja może manipulować rzeczywistością. Ilekroć przeglądam posty znajomych na Facebooku lub Instagramie łapię się na tym, że zaczynam podejrzewać, iż część jest wytworem AI. I że wszyscy dajemy się oszukiwać.
Pierwsza fotka jest dość zbliżona do oryginału: widać oznaki przemijania: kurze łapki, wyostrzone rysy twarzy. To oczywiste, że nie jestem już tak młoda i piękna jak na zdjęciu w stylu retro. W mediach społecznościowych nigdy nie dodaję retuszowanych zdjęć, pokazuję siebie taką, jaką jestem w rzeczywistości: ze wszystkimi niedoskonałościami i zmarszczkami, z nieidealną figurą, cieniami pod oczami, czasami z niestarannie ułożoną fryzurą. Cóż dałoby mi wprowadzanie wirtualnych znajomych w błąd, skoro widujemy się podczas spotkań autorskich i targów książki? Wolę uniknąć komentarzy, że na zdjęciach wyglądam inaczej :)
Poniżej prawdziwa ja: bez filtrów, retuszów i AI
Rozstania bywają trudne.
Blue monday? Nigdy w życiu!
Mam jednak dla Was propozycję w niebieskim kolorze :)
W sobotę odebrałam z paczkomatu najnowszą książkę Joanna Sykat i wiecie co?
Przepadłam bez reszty!
Ta niewielka objętościowo powieść niesie ze sobą tak wielki ładunek emocji, że nie sposób oderwać się od lektury. Z całą pewnością mogę ją zaliczyć do szeregu najlepszych książek, jakie przeczytałam w całym moim życiu.
Były łzy ze śmiechu, ale było też niesamowite wzruszenie pod koniec. Bardzo rzadko się zdarza, abym podczas lektury płakała na przemian z uciechy i smutku. A jeszcze rzadziej, abym dosłownie minutę po przeczytaniu książki napisała do autorki, by podzielić się moimi odczuciami.
Opis wydawcy jest króciutki, fabuła jednak dostarcza mnóstwa wrażeń:
"Wszyscy razem – w jednym domu, ale dwu wymiarach. Ewa, Krzysiek, Bronka, Franek, kogut Rasputin, kura Helcia oraz… pewna święta. Jest ktoś kto te wymiary łączy. Jest humor, miłość, przebaczenie, nieco magii. „Tutaj, tam, tu” to lekka i mądra opowieść rodzinnych tajemnicach, o pamięci, o więziach silniejszych niż śmierć."
Kochani!
Jeśli szukacie prawdziwie WARTOŚCIOWEJ lektury, otulającej serce niczym łabędzi puch, z zaskakującą fabułą, szczyptą magii, napisanej pięknym językiem, a jednocześnie dowcipnej, to KONIECZNIE poszukajcie tej książki. Możecie ją znaleźć w księgarniach internetowych (Empik, Bonito, Matras itp) oraz na Legimi.
PS: nieustająco polecam również inne powieści autorki <3 <3 <3
Dzień dobry, kochani!
Dzisiaj jest dla mnie szczególny dzień, ponieważ doczekałam właśnie premiery piątego finałowego tomu sagi "Sandomierskie wzgórza". Nasza wspólna przygoda z Aliną, Marcjanną, Eustachym, Michałem oraz pozostałymi bohaterami dobiega końca. Mam nadzieję, że ostatnia wyprawa do Sandomierza oraz w Góry Pieprzowe będzie dla Was satysfakcjonująca. Koniec i kropka :D
Chcę przy tej okazji serdecznie podziękować Wydawnictwo MANDO za wspaniałą współpracę przebiegającą w harmonii i przyjemnej atmosferze. Osobne wyrazy uznania należą się za projekt przepięknej serii okładek - zakochałam się już w pierwszej z nich, która prezentuje jednego z głównych bohaterów. Eustachy "Koniecikropka" Orszand wygląda na niej niczym żywcem przeniesiony z mej wyobraźni, choć z nieco krótszymi włosami ;)
Z całego serca dziękuję redaktorom i korektorom czuwającym nad poprawnością tekstu.
Dziękuję wszystkim osobom zaangażowanym w promocję.
Bibliotekarzom - za promowanie twórczości polskich pisarek i pisarzy.
A przede wszystkim Wam, drodzy czytelnicy, za to, że jesteście, dzielicie się swoimi odczuciami po lekturze oraz dodajecie mi skrzydeł do dalszej pracy!
Pięknie mi się zaczął ten rok 😍
Czy można sobie wymarzyć coś milszego? Pewnie można, ale dla mnie chwila, gdy otrzymuję z wydawnictwa egzemplarze autorskie najnowszej powieści jest bezcenna i wciąż cieszy równie mocno jak za pierwszym razem. Niniejszym ogłaszam, że cykl „Sandomierskie wzgórza” jest już kompletny.
Serdecznie dziękuję Wydawnictwo MANDO za wspaniałą współpracę oraz troskę o to, by moje powieści były pięknie wydane. Dziękuję za całą serię cudownych okładek. Dziękuję każdej osobie związanej z wydaniem tego cyklu za uwagę i pracę.
Kochani czytelnicy, to dla Was ❤️❤️❤️