Serdecznie zapraszam!
Zapraszam Cię w świat moich książek. Proszę: rozsiądź się wygodnie z filiżanką dobrej kawy i ciastkiem. Polecam zwłaszcza cappuccino z cynamonem. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza. Wszystkie teksty na blogu stanowią moją własność intelektualną. Jeśli chcesz coś zacytować, zrób to z linkiem do mojej strony.
O moich powieściach:
- Alter ego 1
- Alter ego 2
- Bańki mydlane
- Cappuccino z cynamonem
- Cienie przeszłości
- Dom lalek
- Grzechy młodości 1
- Grzechy młodości 2
- Grzechy młodości 3
- Grzechy młodości 4
- Grzechy młodości 5
- Jedno życie wystarczy 1
- Jedno życie wystarczy 2
- Lato o smaku miłości
- Miód na serce
- Niepołomice 1
- Niepołomice 2
- Niepołomice 3
- Noc Perseidów
- Nowe czasy 1
- Nowe czasy 2
- Pełnia szczęścia
- Pociąg do życia
- Przenikanie
- Przezroczyste
- Saga Krynicka 1
- Saga Krynicka 2
- Saga krynicka 3
- Saga krynicka 4
- Sandomierskie wzgórza 1
- Sandomierskie wzgórza 2
- Sandomierskie wzgórza 3
- Sandomierskie wzgórza 4
- Sandomierskie wzgórza 5
- Spacer Aleją Róż 1
- Spacer Aleją Róż 2
- Spacer Aleją Róż 3
- Spacer Aleją Róż 4
- Spacer Aleją Róż 5
- Ta sama rzeka
- Tam gdzie rodzi się miłość
- Tam gdzie rodzi się zazdrość
- W cieniu niewoli 1
- Wszystkie kształty uczuć
- Zaginiona melodia
- Zanim odszedł
- Zerwane więzi
- opowiadania
środa, 4 września 2019
poniedziałek, 2 września 2019
Wypadek na ulicy Starowiślnej, czyli nostalgiczna podróż w przeszłość :)
Jedną z najlepszych powieści, jakie miałam przyjemność przeczytać w minionym czasie, był "Wypadek na ulicy Starowiślnej" autorstwa Lucyny Olejniczak. Myślę, że wytrawnym czytelnikom nie muszę przypominać postaci p. Olejniczak - krakowskiej pisarki zamieszkałej w dzielnicy Nowa Huta.
Fabuła powieści usnuta jest wokół przypadkowego, pozornie niewiele znaczącego wydarzenia. Wielu z nas podczas sączenia porannej kawy bądź herbaty przegląda prasę albo czyta artykuły internetowe. Podobnie rzecz miała się z Lucyną - główną bohaterką powieści. Lucyna natyka się na wzmiankę prasową opisującą wydarzenie sprzed stu lat, a dotyczące wypadku, jaki przydarzył się jej przodkowi. Wiedziona ciekawością kobieta zaczyna poszukiwać informacji na temat kolizji wozu strażackiego. Stanowi to również doskonały pretekst do tego, by dowiedzieć się czegoś na temat własnych korzeni.
Czemu ta historia tak bardzo przypadła mi do gustu? Prócz intrygującej fabuły ma wspaniałą zaletę: jest pisana miłą mojemu sercu gwarą krakowską. Język dialogów jest żywy, wyjęty wprost z miejskich ulic i tramwajów. Przyjemnie było wraz z bohaterami spacerować po znajomych zaułkach. Kolejnym atutem są wstawki retro pisane z perspektywy przodków Lucyny. Te fragmenty najmocniej podziałały na moją wyobraźnię - smakowałam każdy z nich niczym najwspanialszy deser.
Autorka snuje swoją opowieść w narracji pierwszoosobowej, a główna bohaterka nosi to samo imię co ona. I aż chciałoby się zadać pytanie: prawda to, czy fikcja? Nawet nie próbuję sprawdzać, gdyż mnie ta historia po prostu porwała.
Dziękuję Wydawnictwu Replika za podesłanie fascynującej lektury :)
Fabuła powieści usnuta jest wokół przypadkowego, pozornie niewiele znaczącego wydarzenia. Wielu z nas podczas sączenia porannej kawy bądź herbaty przegląda prasę albo czyta artykuły internetowe. Podobnie rzecz miała się z Lucyną - główną bohaterką powieści. Lucyna natyka się na wzmiankę prasową opisującą wydarzenie sprzed stu lat, a dotyczące wypadku, jaki przydarzył się jej przodkowi. Wiedziona ciekawością kobieta zaczyna poszukiwać informacji na temat kolizji wozu strażackiego. Stanowi to również doskonały pretekst do tego, by dowiedzieć się czegoś na temat własnych korzeni.
Czemu ta historia tak bardzo przypadła mi do gustu? Prócz intrygującej fabuły ma wspaniałą zaletę: jest pisana miłą mojemu sercu gwarą krakowską. Język dialogów jest żywy, wyjęty wprost z miejskich ulic i tramwajów. Przyjemnie było wraz z bohaterami spacerować po znajomych zaułkach. Kolejnym atutem są wstawki retro pisane z perspektywy przodków Lucyny. Te fragmenty najmocniej podziałały na moją wyobraźnię - smakowałam każdy z nich niczym najwspanialszy deser.
Autorka snuje swoją opowieść w narracji pierwszoosobowej, a główna bohaterka nosi to samo imię co ona. I aż chciałoby się zadać pytanie: prawda to, czy fikcja? Nawet nie próbuję sprawdzać, gdyż mnie ta historia po prostu porwała.
Serdecznie polecam!
wtorek, 13 sierpnia 2019
Szczypta strachu
Do premiery mojej najnowszej powieści został już tylko tydzień. Jak zwykle w takich okolicznościach zaczynam odczuwać niewielki niepokój. Zastanawiam się, jak przyjmiecie nowych bohaterów, o których wiele można by rzec, lecz nie to, że są aniołami.
Jak sam tytuł wskazuje - świętych trudno będzie tutaj znaleźć.
Jak sam tytuł wskazuje - świętych trudno będzie tutaj znaleźć.
Na szczęście moje niepokoje nijak mają się do strachu, który zafundowałam jednej z postaci.
poniedziałek, 12 sierpnia 2019
Macierzyństwo
W "Grzechach młodości" nie zabraknie prawdziwych matek-Polek, dla których dzieci są najważniejsze na świecie kobiet skorych do poświęcenia i wciąż troszczących się o swoje pociechy - bez względu na ich wiek.
Etykiety:
Bydgoszcz,
dzieci,
Edyta Świętek,
Grzechy młodości 1,
macierzyństwo,
polska pisarka,
poświęcenie,
PRL,
Rzeka kłamstw,
Wydawnictwo Replika
piątek, 9 sierpnia 2019
Spotkajmy się w Bydgoszczy :)
Choć kartka w kalendarzu pokazuje sierpień, już dzisiaj serdecznie zapraszam na pierwsze powakacyjne spotkanie autorskie, które połączone będzie z premierą I tomu mojej najnowszej sagi :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




