Zbliża się koniec roku - nadszedł czas podsumowań.
Nie czekam z tym
nigdy do 31 grudnia - dla mnie ten moment wypada zawsze tuż przed
świętami. Tak się złożyło, że właśnie wczoraj był taki szczególny dzień w
moim życiu, chociaż zaczął się nieszczególnie i nieszczególnie się
zakończył.
Jeśli ktoś, kto czyta te słowa spodziewa się
przejrzystych wyjaśnień - zapewne się teraz rozczaruje: nie zamierzam
się chwalić sukcesami, bo to nieelegancko. Porażkami tym bardziej, gdyż
zakaz narzekania, który ustanowiłam kilka dni wcześniej jest jak
najbardziej wiążący.
Powiem tylko tyle, że wczoraj był dzień na przemyślenia i refleksje.
Życie
podlega cykliczności i wiele spraw można ująć w jakieś nawiasy czasu - w
moim przypadku dokładnie tak było - pojawiła się wyraźna granica
oddzielająca różne sfery życia.
Bardzo dużo zmieniło się w
minionym roku. Były zmiany lepsze i gorsze - tak to już bywa. Ostatnie
tygodnie były czasem wielkiego porządkowania zaszłości - w większości
przypadków się powiodło. Żałuję tylko, że nie mogę uporządkować w tym
momencie pewnej bardzo ważnej dla mnie sprawy Mówi się, że mowa jest
srebrem, a milczenie złotem - niech więc tak będzie: lepiej niektóre
sprawy przemilczeć.
______________________________________________________________
"The rest is silence" - William Shakespeare
Zapraszam Cię w świat moich książek. Proszę: rozsiądź się wygodnie z filiżanką dobrej kawy i ciastkiem. Polecam zwłaszcza cappuccino z cynamonem. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza. Wszystkie teksty na blogu stanowią moją własność intelektualną. Jeśli chcesz coś zacytować, zrób to z linkiem do mojej strony.
O moich powieściach:
- Alter ego 1
- Alter ego 2
- Bańki mydlane
- Cappuccino z cynamonem
- Cienie przeszłości
- Dom lalek
- Grzechy młodości 1
- Grzechy młodości 2
- Grzechy młodości 3
- Grzechy młodości 4
- Grzechy młodości 5
- Jedno życie wystarczy 1
- Jedno życie wystarczy 2
- Lato o smaku miłości
- Miód na serce
- Niepołomice 1
- Niepołomice 2
- Niepołomice 3
- Noc Perseidów
- Nowe czasy 1
- Nowe czasy 2
- Pełnia szczęścia
- Pociąg do życia
- Przenikanie
- Przezroczyste
- Saga Krynicka 1
- Saga Krynicka 2
- Saga krynicka 3
- Saga krynicka 4
- Sandomierskie wzgórza 1
- Sandomierskie wzgórza 2
- Sandomierskie wzgórza 3
- Sandomierskie wzgórza 4
- Sandomierskie wzgórza 5
- Spacer Aleją Róż 1
- Spacer Aleją Róż 2
- Spacer Aleją Róż 3
- Spacer Aleją Róż 4
- Spacer Aleją Róż 5
- Ta sama rzeka
- Tam gdzie rodzi się miłość
- Tam gdzie rodzi się zazdrość
- W cieniu niewoli 1
- Wszystkie kształty uczuć
- Zaginiona melodia
- Zanim odszedł
- Zerwane więzi
- opowiadania
środa, 18 grudnia 2013
Tęsknota :)
Jadę rano do biura. Mijam po drodze biegających ludzi -
szczęściarze, którzy korzystają ze sprzyjającej aury. Troszkę im
zazdroszczę, ale tak pozytywnie - bez zawiści - tego biegania. Rano, gdy
zbieram się do pracy jest jeszcze ciemno - o bieganiu nie ma mowy.
Popołudniu, gdy wracam do domu niebo jest już granatowe, więc o bieganiu
tym bardziej nie ma mowy. Gdybym mieszkała w mieście zapewne wciąż bym
biegała, ale gonienie odludziem w tych ciemnościach to po prostu
kuszenie losu - mimo odblasków. Niefrasobliwych kierowców nie brakuje.
Brakuje natomiast dobrze oświetlonych chodników w mojej miejscowości. O
innych zagrożeniach związanych z bieganiem po zmroku wolę nawet nie
myśleć.
Inna strona medalu jest taka, że jestem stworzeniem ciepłolubnym i światłolubnym. Nie, żebym bała się ciemności - już dawno wyrosłam z czasów, gdy w mroku czaiły się straszne potwory :) Chodzi raczej o tęsknotę:
Byle do wiosny :)
Inna strona medalu jest taka, że jestem stworzeniem ciepłolubnym i światłolubnym. Nie, żebym bała się ciemności - już dawno wyrosłam z czasów, gdy w mroku czaiły się straszne potwory :) Chodzi raczej o tęsknotę:
- za wiosną
- zapachem kwiatów
- promieniami słońca na twarzy
- ciepłym wiatrem flirtującym z moimi rozwianymi włosami.
Byle do wiosny :)
wtorek, 17 grudnia 2013
Iluzje, mity i narzekanie :)
Ostatnio odnoszę wrażenie, że w moim otoczeniu, niczym grzyby po deszczu wyrastają istoty:
Być może pesymiści nie pasują do pozostałych dwóch gatunków na mojej liście, wpisałam ich trochę z rozpędu, ale po głębokim przemyśleniu sprawy doszłam do wniosku, że oni są najgorsi.
Ludzie - nie narzekajcie jeśli jesteście zdrowi i macie zdrowe dzieci. Ja wiem, że czasy są jakie są, ale cieszmy się każdym dniem, życie jest bardzo ulotne.
- karmiące się iluzjami
- mitomani
- wieczni pesymiści i "narzekacze".
Być może pesymiści nie pasują do pozostałych dwóch gatunków na mojej liście, wpisałam ich trochę z rozpędu, ale po głębokim przemyśleniu sprawy doszłam do wniosku, że oni są najgorsi.
Ludzie - nie narzekajcie jeśli jesteście zdrowi i macie zdrowe dzieci. Ja wiem, że czasy są jakie są, ale cieszmy się każdym dniem, życie jest bardzo ulotne.
czwartek, 12 grudnia 2013
Piątek trzynastego
Nic dodać, nic ująć.
Zdenerwowałam się z samego rana sprawą, która na pozór mnie nie dotyczy.
Na pozór...

Zdenerwowałam się z samego rana sprawą, która na pozór mnie nie dotyczy.
Na pozór...

Muzycznie
Nie mogę "nasłuchać się" do syta:
Ta piosenka i tekst wczepiły się w moją duszę, podobnie zresztą jak to:
chociaż od razu wyjaśniam, że nie jestem wielbicielką grupy Lemon i gdy wygrali oni program MBTM byłam głęboko rozczarowana. A jednak ten utwór mocno utkwił w mojej głowie.
Ta piosenka i tekst wczepiły się w moją duszę, podobnie zresztą jak to:
chociaż od razu wyjaśniam, że nie jestem wielbicielką grupy Lemon i gdy wygrali oni program MBTM byłam głęboko rozczarowana. A jednak ten utwór mocno utkwił w mojej głowie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

