piątek, 23 stycznia 2026

Drugi spacer

Bieżący rok będzie obfitował w premiery oraz wznowienia moich powieści. Już niebawem ponownie trafi do sprzedaży II tom sagi "Spacer Aleją Róż". Powieści "Łąki kwitnące purpurą" wyglądajcie w połowie lutego.

Ależ mi się podoba ta okładka! Czuję, że całość pięknie będzie wyglądała na półce :)



środa, 21 stycznia 2026

Spotkaliśmy się w Rybniku

 Pierwsze koty za płoty!

W tym roku wyjątkowo szybko nadarzyła się okazja do pierwszego spotkania z czytelnikami.

Poniżej fotorelacja z Rybnika. Zdjęcia pochodzą ze strony biblioteki.








Oswajanie AI

Tym razem wyjątkowo nie o książkach, lecz o świecie iluzji


Zabawa z AI.

Chciałam przez chwilę poczuć się jak gwiazda filmowa, co dało poniższe rezultaty :)



I tylko trochę przeraża mnie myśl o tym, jak mocno sztuczna inteligencja może manipulować rzeczywistością. Ilekroć przeglądam posty znajomych na Facebooku lub Instagramie łapię się na tym, że zaczynam podejrzewać, iż część jest wytworem AI. I że wszyscy dajemy się oszukiwać.

Pierwsza fotka jest dość zbliżona do oryginału: widać oznaki przemijania: kurze łapki, wyostrzone rysy twarzy. To oczywiste, że nie jestem już tak młoda i piękna jak na zdjęciu w stylu retro. W mediach społecznościowych nigdy nie dodaję retuszowanych zdjęć, pokazuję siebie taką, jaką jestem w rzeczywistości: ze wszystkimi niedoskonałościami i zmarszczkami, z nieidealną figurą, cieniami pod oczami, czasami z niestarannie ułożoną fryzurą. Cóż dałoby mi wprowadzanie wirtualnych znajomych w błąd, skoro widujemy się podczas spotkań autorskich i targów książki? Wolę uniknąć komentarzy, że na zdjęciach wyglądam inaczej :)

Poniżej prawdziwa ja: bez filtrów, retuszów i AI



Koniec i kropka. A może "Koniecikropka"?

 Rozstania bywają trudne.

Przyznaję, że wyjątkowo mocno przywiązałam się do Eustachego, jednego z bohaterów cyklu „Sandomierskie wzgórza”. Praca nad tą postacią sprawiła mi ogrom satysfakcji. Eustachy przebywa długa drogę - dosłownie i w przenośni. Zmienia się na oczach czytelników, dojrzewa, otwiera na innych ludzi. Z wolna ujawnia swe liczne sekrety i z tajemniczego dzikusa o szemranym wyglądzie staje się szanowanym obywatelem Sandomierza.
Poprosiłam AI o stworzenie grafiki z Koniecikropką według opisu z mojej powieści.
Rezultat dość wiernie oddaje to, co sama sobie wyobraziłam



poniedziałek, 19 stycznia 2026

Blue monday

 Blue monday? Nigdy w życiu!

Mam jednak dla Was propozycję w niebieskim kolorze :)



W sobotę odebrałam z paczkomatu najnowszą książkę Joanna Sykat i wiecie co?

Przepadłam bez reszty!

Ta niewielka objętościowo powieść niesie ze sobą tak wielki ładunek emocji, że nie sposób oderwać się od lektury. Z całą pewnością mogę ją zaliczyć do szeregu najlepszych książek, jakie przeczytałam w całym moim życiu.

Były łzy ze śmiechu, ale było też niesamowite wzruszenie pod koniec. Bardzo rzadko się zdarza, abym podczas lektury płakała na przemian z uciechy i smutku. A jeszcze rzadziej, abym dosłownie minutę po przeczytaniu książki napisała do autorki, by podzielić się moimi odczuciami.


Opis wydawcy jest króciutki, fabuła jednak dostarcza mnóstwa wrażeń: 

"Wszyscy razem – w jednym domu, ale dwu wymiarach. Ewa, Krzysiek, Bronka, Franek, kogut Rasputin, kura Helcia oraz… pewna święta. Jest ktoś kto te wymiary łączy. Jest humor, miłość, przebaczenie, nieco magii. „Tutaj, tam, tu” to lekka i mądra opowieść rodzinnych tajemnicach, o pamięci, o więziach silniejszych niż śmierć." 


Kochani!

Jeśli szukacie prawdziwie WARTOŚCIOWEJ lektury, otulającej serce niczym łabędzi puch, z zaskakującą fabułą, szczyptą magii, napisanej pięknym językiem, a jednocześnie dowcipnej, to KONIECZNIE poszukajcie tej książki. Możecie ją znaleźć w księgarniach internetowych (Empik, Bonito, Matras itp) oraz na Legimi. 


PS: nieustająco polecam również inne powieści autorki <3 <3 <3