poniedziałek, 31 marca 2014

Bańki mydlane

Ostatnio mocno zaniedbywałam wpisy na blogu, ale myślę, że to nieobecność ze wszech miar usprawiedliwiona. Najpierw zajęta byłam pisaniem pracy dyplomowej, później miałam sesję egzaminacyjną, zaś przez ostatnie półtora miesiąca pracowicie, dzień po dniu, pisałam książkę.
Tak, tak - napisałam kolejną powieść, mimo, że nadal prawie w ogóle nie podejmuję działań, aby coś wydać. Nielogiczne? Owszem.

Po każdej zakończonej powieści obiecuję sobie, że ta będzie ostatnia i póki nie wydam tych napisanych, to nic więcej nie napiszę. A później pojawia się POMYSŁ. I co w takiej sytuacji zrobić?

1 komentarz:

  1. Pisać, pisać i jeszcze raz pisać!!! Uwielbiam :) !!!!

    OdpowiedzUsuń