niedziela, 6 listopada 2016

Targi Książki Kraków 2016

Dwudzieste Targi Książki w Krakowie przeszły już do historii. Pozostały zdjęcia, wspomnienia i pamiątki.



Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika za zaproszenie na spotkania z czytelnikami oraz za bardzo sympatyczny upominek.






W takie oprawie herbata smakuje wybornie!



Genialny pomysł z tymi podkładkami:



Po niezwykle miłych i motywujących rozmowach z czytelnikami przyszedł czas na powrót do rzeczywistości, w której czeka mnie mnóstwo pracy. A na razie cieszę się ostatnimi wspomnieniami z ubiegłego weekendu.

Dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionego fotografa - Bogusława Hajduka przedstawiam poniżej krótką fotorelację z imprezy.


Moje kochane czytelniczki dopisały nadzwyczaj licznie :)














Przyjaciółka ze szkolnej ławki jak zwykle niezawodna :)


 








Rośnie młode pokolenie czytelniczek:


 Autorki Wydawnictwa Replika (od lewej) Monika Orłowska oraz Małgorzata Klunder




Jak widać, dopisali również panowie :)


piątek, 21 października 2016

Spotkajmy się w Krakowie

Już za kilka dni będziemy mieli okazję do tego, aby spotkać się na żywo. Zapraszam na stoisko Wydawnictwa Replika, chętnie porozmawiam z każdym z Was.

Do zobaczenia w sobotę!

wtorek, 11 października 2016

Autorka czyta – PORCELANOWY KONIK



Jakiś czas temu otrzymałam w prezencie od Wydawnictwa Replika powieść p.t. Porcelanowy konik autorstwa Helene Tursten − szwedzkiej autorki bestsellerowych powieści.

Bardzo lubię kryminały, szczególnie takie, w których niemalże do ostatniej chwili nie wiadomo, kto jest sprawcą przestępstwa. Pod tym względem powieść Tursten ani trochę mnie nie zawiodła i właściwie nie byłam w stanie wytypować sprawcy morderstwa, a rozwiązanie zagadki okazało się zaskakujące.

Porcelanowy konik jest kryminałem rozpoczynającym serię o przenikliwej policjantce Irene Huss. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj kreacja postaci, zwłaszcza głównej bohaterki oraz jej rodziny. Są to ludzie z krwi i kości, każde z nich posiada bogaty świat wewnętrzny oraz system wartości. Autorka nie skupiła się w powieści wyłącznie na wątkach związanych z przeprowadzaniem dochodzenia, ale zafundowała czytelnikom również fabułę obyczajową. Policjanci badający sprawę zagadkowej śmierci bajecznie bogatego biznesmena ożywają na kartach powieści, przeżywając romanse, nienawidząc, prowadząc konflikty ze współpracownikami, a nawet chorując. Tursten nie oszczędza wykreowanych przez siebie bohaterów, jak często się to dzieje w filmach akcji. Policjant, który został poszkodowany w starciu z gangiem motocyklistów Hells Angels, nie podnosi się po kilkunastu dotkliwych ciosach i kopniakach, lecz trafia na oddział szpitalny. Nie mamy więc do czynienia z mało wiarygodnymi Jamesami Bondami czy Dirkami Pittami, dzięki czemu lektura staje się przyjemnie realistyczna.

Bardzo ważnym w moim odczuciu wątkiem, jaki został poruszony w powieści, jest kwestia holocaustu i postrzegania go przez młode pokolenia. Nie od dzisiaj wiadomo, że jest to temat negowany przez wielu ludzi.
– Nigdy nie było obozów koncentracyjnych. To jest propaganda! – krzyknęła czerwona na twarzy Jenny (…)
– Jak to? Kto rozgłasza taką propagandę?
– Komuniści!
– A gdzie znajdują się komuniści, którzy tak mocno trzymają się tego zafałszowania historii?
– Są… w ZSRR!
– Ale przecież ZSRR już nie ma! Nie, nie masz racji. O obozach świadczą ci, którzy w nich siedzieli i przeżyli. Nie ma ich wielu, ale żyją i mogą poświadczyć, że to nie jest fałsz. (…) Ale dzisiaj nawet w ich ojczystym kraju są ugrupowania, które negują to, co się wtedy wydarzyło. (…) Młodzi neonaziści twierdzą, że nie było żadnych obozów. Gdyby wiedzieli o (…) okropnych cierpieniach…

Myślę, że każdy się ze mną zgodzi, że takie wzmianki w literaturze służącej przede wszystkim rozrywce są bardzo ważne. Nie można dopuścić do tego, aby ludzie zmarginalizowali istnienie tej okrutnej machiny do mordowania ludzi, jaką były obozy zagłady. Ta świadomość musi pozostawać pomiędzy ludźmi choćby po to, aby historia nie zatoczyła kręgu. Tylko pamięć o tym niewyobrażalnym okrucieństwie może powstrzymać kolejne pokolenia przed wszczynaniem konfliktów równie krwawych jak II wojna światowa.

Czy polecam tę powieść?
Oczywiście, że tak. Wiele osób znajdzie w niej coś interesującego.

A przy okazji chciałabym choć minimalnie odczarować motocyklistów – nie wszyscy jesteśmy aniołami śmierci :)




wtorek, 4 października 2016

Świętuję z Wydawnictwem Replika :)

Premiera powieści to bez wątpienia jeden z najważniejszych dni w kalendarzu autora. Nadchodzi moment, gdy efekt wielu miesięcy pracy ma ujrzeć światło dzienne. Do tej pory pojawiały się przyjemności związane z wyborem okładki, napisaniem nowego biogramu czy ustaleniem patronatów. Teraz przychodzi czas oczekiwania na odbiór powieści przez czytelników.

W tym miejscu chciałabym podziękować wspaniałej ekipie Wydawnictwa Replika za ogrom pracy włożonej w finalny efekt. Chciałabym wymienić i mocno przytulić każdą osobę, która miała w tym swój udział, ale jest to po prostu niemożliwe. Moją wdzięczność za owocną współpracę mogę wyrazić jedynie tak:



Kolejne ciepłe słowa należą się wspaniałym kobietom, które jako jedne w pierwszych przeczytały moja powieść i zechciały napisać na ten temat kilka słów:

Izabelli Frączyk - pisarce


Izie Kowalewskiej - niesamowitej i utalentowanej wokalistce, której piosenka zainspirowała mnie do napisania kilku scen



mojej drogiej koleżance "po piórze" Joannie Zakrzewskiej-Sykat:






oraz wszystkim patronom medialnym powieści, którzy odwalają kawał dobrej roboty w związku z promocją:






A jak już moi kochani czytelnicy będą siedzieć w długi jesienny wieczór opatuleni ciepłym kocykiem  i czytać moją najnowszą powieść, koniecznie niech posłuchają tego:



oraz wielu innych równie porywających piosenek w wykonaniu Izy Kowalewskiej :)